Polska oferta za droga dla MOSG. Postępowanie na zakup patrolowca unieważnione

22 listopada 2019, 06:57
Kaper-2
Patrolowiec "Kaper-2" - obecnie największa jednostka pływająca na wyposażeniu Straży Granicznej. Fot. A. Nitka

Zgodnie z przewidywaniami, Morski Oddział Straży Granicznej unieważnił postępowanie dotyczące zakupu pełnomorskiej jednostki patrolowej (OPV). Cena jedynej złożonej w postępowaniu oferty, pochodzącej od dwóch polskich stoczni, przekroczyła budżet jednostki na sfinansowanie tego zamówienia. Formacja musi więc jeszcze chwilę poczekać na wzmocnienie przez pełnomorski patrolowiec, na który czeka od 28 lat. 

Jak informował InfoSecurity24.pl jeszcze w październiku br., gdy w Morskim Oddziale Straży Granicznej w Gdańsku otwarte zostały oferty złożone w ramach przetargu na dostawę pełnomorskiej jednostki patrolowej (OPV), w postępowaniu złożono tylko jedną ofertę - mimo wydłużenia terminu ich składania. Przesłały ją dwie gdyńskie stocznie - PGZ Stocznia Wojenna oraz Stocznia Remontowa "Nauta".

Złożona przez gdyńskie stocznie oferta opiewała na kwotę 147 610 000 zł brutto i zakładała 30-miesięczny okres gwarancji na wyposażenie jednostki. Niestety kwota ta znacznie przekracza sumę, jaką zamawiający przeznaczył na sfinansowanie tego zamówienia, a która wynosi 111 426 000 zł brutto. Zgodnie z przewidywaniami, przetarg został unieważniony. 

Cena jedynej złożonej w postępowaniu oferty (oferty z najniższą ceną) jest wyższa od kwoty, jaką Zamawiający zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia i Zamawiający nie może zwiększyć tej kwoty do ceny oferty z najniższą ceną.

komunikat Morskiego Oddziału Straży Granicznej

Ogłoszenie tego przetargu, jeszcze w lipcu br., było możliwe dzięki uzyskaniu przez Komendę Główną Straży Granicznej dofinansowania w wysokości 100 292 400 PLN na realizację projektu pn. „Pełnomorska jednostka patrolowa OPV” (PL/2019/PR/0066). Środki te pochodzą z Funduszu Bezpieczeństwa Wewnętrznego na lata 2014-2020, a dokładnie Instrumentu na rzecz wsparcia finansowego w zakresie granic zewnętrznych i wiz. Jak widać, nawet dofinansowanie nie pozwoliło na bezproblemowy zakup jednostki, która miała zostać dostarczona do Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej w Gdańsku – Westerplatte do 10 listopada 2022 r.

Jak podkreślał InfoSecurity24.pl jeszcze w sierpniu br., po opublikowaniu przez formację ogłoszenia o zamówieniu, pojawienie się pełnomorskiego patrolowca będzie oznaczało dla Morskiego Oddziału Straży Granicznej wejście w nową erę. O potrzebie zakupu dla tej formacji większych pełnomorskich patrolowców mówiono od wielu lat. Podstawową przeszkodą w jej zaspokojeniu był brak pieniędzy w budżecie państwa. Do dzisiaj największymi jej jednostkami są patrolowce „Kaper-1” i „Kaper-2” zbudowane na zamówienie Urzędów Morskich. Mimo że w ostatnim czasie zostały one zmodernizowane i doposażone, to ze względu na swoją wielkość, założenia konstrukcyjne i ograniczoną autonomiczność nie mogą operować z dala od własnych baz. Bolączka ta stała się szczególnie widoczna w czasie kryzysu migracyjnego, kiedy to MOSG nie miał możliwości wydelegowania żadnej jednostki pływającej dla wsparcia działań w ochronie zewnętrznej granicy Unii Europejskiej na Morzu Śródziemnym. Budowa pełnomorskiego patrolowca zaprojektowanego z myślą o realizacji takich zadań diametralnie zmieni ten stan rzeczy, zwiększając tym samym wiarygodność Polski w zakresie współuczestniczenia w zapewnieniu bezpieczeństwa całej Unii Europejskiej.

Odział zapewne niedługo powtórzy postępowanie na zakup pełnomorskiej jednostki patrolowej, która przeznaczona ma być do ochrony zewnętrznych granic morskich Unii Europejskiej. Przystosowana ma być ona do działania w warunkach hydrometeorologicznych występujących w rejonie Morza Bałtyckiego, Północnego i Śródziemnego. Jeśli wymagania co do jednostki się nie zmienią, to jej wyporność wskazuje się na ok. 1000 t, a wymiary na: długość 60-66 m, szerokość powyżej 10,5 m i zanurzenie ok. 3,5 m. Kadłub i nadbudówka wykonane mają być ze stali kadłubowej o podwyższonej wytrzymałości, jako konstrukcja całkowicie spawana. Zamawiający dopuszcza wykonanie części nadbudówki ze stali o zwykłej wytrzymałości lub stopu aluminium o wytrzymałości nie mniejszej niż stali zastosowanej do wykonania kadłuba.

Stała załoga jednostki liczyć ma 20 ludzi z możliwością zaokrętowania 14 dodatkowych osób, w tym 10-osobowej grupy operacyjnej/specjalnej oraz 4-osobowej grupy inspektorów, w tym 2 oficerów łącznikowych FRONTEX.


InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Gwarek
sobota, 23 listopada 2019, 01:08

Nie martwmy się brakiem okrętu zdolnego do wyprawy na Morze Śródziemne, tam położone kraje mają konkretną flotę. Nam potrzeba okrętów do nadzoru naszego wybrzeża, a tu one mogą być mniejsze.

Jato
piątek, 22 listopada 2019, 16:49

Cytat: "Podstawową przeszkodą w jej zaspokojeniu był brak pieniędzy w budżecie państwa." A Morawiecki się chwali, że mamy zrównoważony budżet.

kajmat
piątek, 22 listopada 2019, 15:54

Skoro polska SG zabezpiecza jedną z najdłuższych lądowych granic zewnętrznych UE/Schengen, wspiera misje FRONTEX i służby graniczne Macedonii Północnej (ok. 30 osób w jednej zmianie), to chyba możliwość wysłania na Morze Śródziemne kolejnej grupy max. 34 osób (załoga + grupa abordażowa + inspektorzy), nie aż tak "diametralnie zmieni (...) stan rzeczy, zwiększając tym samym wiarygodność Polski w zakresie współuczestniczenia w zapewnieniu bezpieczeństwa całej Unii Europejskiej". Zwłaszcza, że ten OPV ma mieć możliwość zaokrętowania 14 dodatkowych osób oprócz 20-osobowej załogi i nigdzie w wymaganiach nie ma ani słowa o tym, aby miał możliwość podjęcia z morza jeszcze kilkunastu czy kilkudziesięciu boat-people.

MadMax
piątek, 22 listopada 2019, 15:09

Każda oferta jest za droga dla MOSG. Przy tym budżecie okręt musiałby być budowany chyba w Chinach.

ribik
piątek, 22 listopada 2019, 12:26

Wykorzystać Ślązaka, jak i tak nie mają pomysłu co z nim zrobić

Reklama
Tweets InfoSecurity24