Reklama
  • WIADOMOŚCI

Katastrofa podczas walki z pożarem lasu. Rozbił się samolot gaśniczy [AKTUALIZACJA]

Podczas akcji gaszenia rozległego pożaru lasu w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie doszło do tragicznego wypadku lotniczego. Samolot gaśniczy typu Dromader, uczestniczący w działaniach ratowniczych, rozbił się w rejonie prowadzonych działań. Pilot maszyny zginął na miejscu.

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne
Autor. mł. asp. Jakub Szmaglik/PSP

Informację o zdarzeniu potwierdziły zarówno służby ratownicze, jak i administracja rządowa. „Potwierdzamy informację o spadnięciu Dromadera. Jedna osoba poniosła śmierć” – przekazał na antenie TVN24 rzecznik prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju kpt. Mateusz Małyszek.

Do katastrofy doszło w trakcie intensywnej akcji gaśniczej prowadzonej w powiecie biłgorajskim. Według ustaleń TVN24 samolot wystartował z Warszawy o godz. 19.04, a około godz. 20.41 zniknął z radarów.

Maszyna – jak podają media – spadła w pobliżu miejscowości Osuchy, bezpośrednio w rejonie objętym działaniami gaśniczymi. Informację o zdarzeniu potwierdził również rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, który wskazał, że w wyniku wypadku zginął pilot. Na miejsce zdarzenia skierowano służby ratownicze, a także wojewodę lubelskiego.

Pożar, podczas którego doszło do tragedii, wybuchł we wtorek po godz. 15 w miejscowości Kozaki w gminie Łukowa. Ogień objął rozległe obszary lasów, zarówno państwowych, jak i prywatnych. W działaniach – jak informował wcześniej wojewoda lubelski Krzysztof Komorski – uczestniczy ponad 300 strażaków oraz około 70 zastępów straży pożarnej z województw lubelskiego i podkarpackiego.

Wojewoda lubelski przekazał również, że w akcji uczestniczy jeden śmigłowiec i trzy samoloty gaśnicze, tzw. dromadery, które dokonały łącznie pięciu zrzutów wody. Rano strażaków ma wesprzeć policyjny śmigłowiec Black Hawk.

Jak informowały służby, łącznie wykonano kilka takich operacji, a kolejne statki powietrzne były przygotowywane do działań. Warunki prowadzenia akcji są bardzo trudne. Ogień rozprzestrzenia się dynamicznie ze względu na silny wiatr, a dodatkowym problemem jest ograniczona dostępność dróg dojazdowych w lasach prywatnych. Szczególnie niebezpieczny jest tzw. pożar wierzchołkowy, w którym ogień przenosi się pomiędzy koronami drzew na duże odległości.

Według władz lokalnych pożar nie stanowił dotychczas bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców – ogień utrzymuje się z dala od zabudowań. Sytuacja pozostaje jednak poważna, a działania gaśnicze są kontynuowane.

W związku z pożarem zablokowana została droga wojewódzka nr 849 w rejonie miejscowości Kozaki. Policja kieruje ruch objazdami i apeluje o unikanie okolic objętych akcją ratowniczą oraz stosowanie się do poleceń służb.

Na terenie województwa lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.


AKTUALIZACJA 05.05.2026 r. – godz. 23.30

Do zdarzenia odniosła się na platformie X rzecznik ministra spraw wewnętrznych i administracji Karolina Gałecka. „W związku z ogromnym pożarem lasów w powiecie biłgorajskim w województwie lubelskim minister Marcin Kierwiński wraz z komendantem głównym Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciechem Kruczkiem udają się na miejsce zdarzenia” – poinformowała Gałecka. Zaznaczyła przy tym, że w drodze jest także zastępca komendanta głównego PSP nadbryg. Sławomir Sierpatowski.

„Niezwłocznie zwołany został sztab kryzysowy. Na miejscu w Krajowym Centrum Koordynacji Ratownictwa przy ul. Podchorążych w Warszawie jest wiceminister Wiesław Leśniakiewicz, gdzie nadzoruje działania służb” – zapewniła rzecznik MSWiA. Jak dodała, wiceszef spraw wewnętrznych i administracji na bieżąco odbiera meldunki z miejsca zdarzenia od Państwowej Straży Pożarnej oraz Policji.

Reklama
Reklama