Grecy tracą Dromadera podczas pożarów

12 sierpnia 2021, 13:09
PZL-Mielec_M-18B_Dromader,_Greece_-_Air_Force_JP7653518
Zdjęcie ilustracyjne. PZL-Mielec M-18B Dromader. Fot. Aldo Bidini/Wikimedia Commons, GFDL 1.2
InfoSecurity24
InfoSecurity24

Maszyna PZL-Mielec M-18 Dromader, z którego korzystały greckie siły powietrzne, rozbił się na wyspie Zakintos. Samolot realizował zadania związane z gaszeniem trawiących teren pożarów. Pilot przeżył.

Samolot rozbił się 8 sierpnia w pobliżu Machairado, znajdującego się w regionie Lagopodo na wyspie Zakintos. Maszyna PZL-Mielec M-18 Dromader, o numerze 128, to jeden z dwóch tego typu wysłanych na wyspę, by realizować zadania związane z gaszeniem pożarów. Należała do greckich sił powietrznych. 

Na razie nie wiadomo, jakie były przyczyny rozbicia się maszyny. Pojawiły się jednak informacje, że samolot miał uderzyć w drzewa po utracie kontroli, którą spowodowały warstwy gorącego powietrza.

W sumie do Grecji dostarczono 33 Dromadery - 30 PZL M-18 oraz trzy PZL M-18BS. Dwanaście z nich Grecy stracili w ramach różnych wypadków. Stacjonują one w bazie lotniczej Dhekelia. W sezonie pożarniczym, od około czerwca do października, jednostka wysyła swoje Dromadery parami na około osiem lotnisk w całym kraju. Prowadzą one działania od wschodu do zachodu słońca. Po wszystkich kontrolach przed lotem, przeprowadzanych wcześnie rano i przy napełnionych zbiornikach wody i paliwa, piloci mogą być w powietrzu w ciągu około dziesięciu minut. Głównym celem jednostki jest zapobieganie pożarom i wczesne ich gaszenie, a nie walka z dużymi pożarami. Z tego powodu samolot na żądanie straży pożarnej wykonuje również prewencyjne loty obserwacyjne z ładunkiem wodnym.

W związku z pożarami lasów w Grecji, poprzez ERCC (Emergency Response Coordination Centre) otrzymano zapotrzebowanie na pomoc ratowniczą w postaci modułów GFFFV. GFFFV to angielski skrót oznaczający Ground Forest Fire Fighting using Vehicles - moduł do gaszenia pożarów lasów z ziemi z użyciem pojazdów. Z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego minister spraw wewnętrznych i administracji polecił Komendantowi Głównemu PSP skierować do tego kraju strażaków, którzy wesprą swoich greckich partnerów. Kolumna 46 pojazdów ze 143 polskimi funkcjonariuszami dotarła w poniedziałek, 9 sierpnia wieczorem.

image
Fot. kpt Piotr Zwarycz, Zespół Prasowy KGPSP

W godzinach porannych, 10 sierpnia strażacy wyruszyli z miejscowości Seres (miejsce noclegu w Grecji) zmierzając do wyspy Evia. W godz. popołudniowych zakończyli przeprawę promem (w 3 turach) i dotarli na wyspę. Ok. godz. 18 dotarli do miasta Istieas, gdzie znajduje się lokalne centrum operacji gaśniczej. Kilku oficerów udało się pojazdem na rozpoznanie operacyjne potencjalnych miejsc prowadzenia działań. Strażacy noc spędzili już w bazie, którą zbudowali na miejscu. 11 sierpnia wkroczyli do akcji gaśniczej. Po porannych odprawach wyznaczone plutony udały się w rejony działań: okolice miejscowości Ellinika - moduł Wrocław; okolice miejscowości Gouves - moduł Poznań.

W środę przez cały dzień w działaniach brało udział ok. 120 strażaków, przy czym zdecydowano się na rotacje co sześć godzin. We wtorek wieczorem grecka straż pożarna informowała, że w ciągu minionej doby trwała walka z 54 nowymi pożarami. Obecnie krytyczna sytuacja panuje w niektórych częściach Peloponezu oraz na wyspie Eubea. Na Eubei, drugiej co do wielkości wyspie Grecji, walka z żywiołem trwa już ósmą dobę. Pracę 900 strażaków - w większości wolontariuszy z innych krajów - wspierało 14 śmigłowców przeciwpożarowych. Po tym, jak wieczorem maszyny te skończyły swoją pracę, pożary w niektórych miejscach znów się nasiliły. Szczególnie poszkodowane zostały okolice miejscowości Istiea, Kamatriades i Awgaria.

Reklama
Reklama

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
emka
piątek, 13 sierpnia 2021, 10:54

Wcześniej głośno, medialnie było o pomocy dla Szwecji teraz m.in. Grecja. Przyjemnie ogląda się jadącą kolumnę pojazdów naszej PSP na drogach innych krajów. Szacunek dla Strażaków. Dziękujemy.

dimitris
piątek, 13 sierpnia 2021, 00:40

Natomiast zwracam Państwa uwagę na zerową skuteczność propagandową ambasady RP w Atenach. Nie zdarzyło mi się w greckich mediach trafić na info o przybyciu już i udziale Polaków w gaszeniu. Podczas gdy inne grupy, z innych krajów, są ciągle chwalone. A przecież materiał zdjęciowy, wraz z taką info, ambasada RP POWINNA BYŁA, ZA TO JEJ PŁACĄ ! - rozesłać mailowo po redakcjach, z prawem użycia. Na pewno wykorzystaliby, gdyż każdy szukał teraz newsów o pożarach. I to tak nie pierwszy raz Ambasada RP robi skandaliczne nic, zero, w kwestii obrazu Polski w mediach. Przypomnę tę ekspozycję o Ruchu Oporu w Europie, w greckim muzeum wojskowości, niedaleko od ambasady. W sali zwiedzanej przez wszystkie wycieczki szkolne tabela głosiła, że Polska poniosła w II w.ś. tylko 1% strat swych obywateli. Próbowałem interweniować ja, ale oczywiście, że nie jestem partnerem dla dyrekcji muzeum - jakiś przypadkowy zwiedzający... A co ambasada ? Atache wojskowi ? kilka kolejnych kadencji i osób ?

dimitris
piątek, 13 sierpnia 2021, 00:35

"PZL" (tak je tu Grecy nazywają), rozbił się po nadzwyczaj niskim locie, tuż nad dachami domów, "mniej niż 10 metrów ponad ziemią" - mówił świadek. Najpierw aż tak nisko przeleciał nad miejscowością, a dopiero potem rozbił się przy pożarze, tuż za wioską. Pilotowi nic się nie stało. - Taka jest relacja video, z mieszkańcem wioski, z greckiej znanej strony wiadomości, zaraz tamtego dnia.

Tweets InfoSecurity24