Szkolenia z walki wręcz dla służb to inwestycja w bezpieczeństwo państwa

22 grudnia 2020, 09:06
interwencja policja
Fot. Piotr Maciejczak/gazeta.policja.pl

Służby bezpieczeństwa, zarówno policyjne oraz wojskowe stanowią podstawę bezpieczeństwa i porządku publicznego każdego państwa. Podczas służby wielu funkcjonariuszy narażonych jest na fizyczny atak w bliskim dystansie (zazwyczaj uniemożliwiający natychmiastowe użycie środków przymusu bezpośredniego), często ze strony agresora uzbrojonego, silniejszego, będącego pod wpływem środków odurzających lub kilku agresorów. Szkolenia z walki wręcz dla służb bezpieczeństwa są niezbędną inwestycją w bezpieczeństwo państwa, ponieważ umożliwiają mundurowym skuteczne wykonywane obowiązków służbowych z mniejszym ryzykiem utraty zdrowia i życia w przypadku wystąpienia fizycznego ataku.

Organy państwa dokonują różnych działań, aby zapewnić bezpieczeństwo osobiste przedstawicielom służb mundurowych np.: poprzez kampanie mające na celu poprawę świadomości społeczeństwa czy wprowadzanie sankcji za dane przestępstwo w celu zniechęcenia potencjalnych agresorów, jednak nawet pomimo takich działań omawiane zjawisko nadal jest znaczące, na co wskazują poniżej przedstawione statystyki.

Na podstawie danych zebranych przez Federal Bureau of Investigation od 2009 do 2018 roku w Stanach Zjednoczonych (dalej USA) wystąpiło 552 222 ataków na funkcjonariuszy policji podczas służby. Wiele z nich zakończyło się poważnymi ranami czy nawet trwałym uszczerbkiem na zdrowiu mundurowego, a 510 śmiercią. Wśród zabitych jedynie 107 przedstawicieli prawa użyło broni, 73 podczas walki starało się jej dobyć, 287 nawet nie próbowało sięgnąć po broń, a 21 zginęło z bronią w ręku, lecz z pewnych względów jej nie użyło. W ujęciu ilościowym liczba zabitych policjantów w stosunku do liczby ataków jest niska, jednak nieznana jest dokładna liczba funkcjonariuszy, którzy ponieśli inne obrażenia oraz jakie były ich skutki dla zdrowia czy możliwość kontynuowania służby. Powyższe statystyki wskazują, że zjawisko ataków na policjantów w USA jest obecne, pomimo większych uprawnień funkcjonariuszy oraz lepszego wizerunku i szacunku wobec instytucji wśród społeczeństwa niż wobec jej odpowiedników w większości państw europejskich.

W Polsce pomimo poważnych konsekwencji karnych (w postaci nawet do 10 lat pozbawienia wolności za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego lub do 12 lat w przypadku wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu funkcjonariusza; tj. art. 222 i art. 223 kodeksu karnego), również można zaobserwować akty fizycznej agresji skierowane w stronę służb mundurowych. Mają one miejsce podczas wszelkiego rodzaju marszy i protestów, ale również w ramach codziennej służby poszczególnych funkcjonariuszy. Od 2000 roku zgodnie ze statystykami policyjnymi czynne napaści na policjantów w tym z użyciem niebezpiecznego narzędzia (noże, siekiery, metalowe pręty, łomy itp.) są zjawiskiem częstym, ich roczna liczba waha się od 251 w 2015 roku aż do 695 w 2006 roku. 

image

 

Natomiast według Rocznika Statystycznego Rzeczpospolitej Polskiej z 2019 roku liczba czynnych napaści i naruszeń nietykalność cielesnej wobec funkcjonariuszy publicznych w 2018 roku wyniosła 4237. Wiele zdarzeń tego typu zostaje nagrywanych, przykładem takiej sytuacji jest zdarzenie mające miejsce 18 września 2020 roku w Pastuchowie. Mieszkaniec miasteczka nagrał pobicie policjantów przez dwóch mężczyzn będących pod wpływem alkoholu. Na nagraniu wyraźnie widać braki w wyszkoleniu policjantów. Mundurowi z drobnymi obrażeniami trafili do szpitala, całe zajście mogło jednak skończyć się o wiele gorszym scenariuszem np.: trwałym uszczerbkiem na zdrowiu lub nawet utratą życia funkcjonariuszy lub osób będących w pobliżu zdarzenia, odebraniem broni palnej policjantom przez agresorów i wykorzystaniem jej do popełnienia przestępstwa.

Opisane powyżej zdarzenie nie jest jedynym, które może wskazywać na potrzebę znaczącej poprawy umiejętności walki wręcz i samoobrony wśród polskich służb bezpieczeństwa. Posiadanie takich umiejętności przez funkcjonariuszy jest tym bardziej istotne, że funkcjonariusz w przeciwieństwie do zwykłego obywatela, nie może tak jak on wybierać pomiędzy ucieczką lub walką – jeśli jest zagrożony atakiem lub jest zaatakowany i dzieję się to w trakcie wykonywania zadań służbowych jedyna dopuszczalna reakcja to działanie zgodne z prawem zapewniające oczekiwany efekt jakim jest unieszkodliwienie agresora i zapewnienie sobie oraz innym funkcjonariuszom bezpieczeństwa. Przedstawiciele służb często wzywani zostają, aby pomoc ofiarom przestępstwa, dlatego też i z tego punktu widzenia opcja ucieczki jest nie dopuszczalna. Od funkcjonariuszy wymaga się przeciwstawienia się agresorowi i przejęcia kontroli nad sytuacją. Jednak, aby możliwe było wykonanie przez interweniującego powyższego działania niezbędne są odpowiednie umiejętności oraz wiedza z omawianego zakresu.

image

Szkolenia z walki wręcz dla służb mundurowych mają przede wszystkim na celu przygotować funkcjonariusza do obrony w przypadku wystąpienia fizycznego ataku w bliskim dystansie w sytuacji, w której nie jest możliwe użycie środków przymusu bezpośredniego. Podczas przedmiotowego szkolenia oprócz realizacji oczywistego celu jakim jest nauka poszczególnych technik samoobrony, należyta uwaga powinna zostać poświęcona również następującym elementom, które dodatkowo w istotny sposób wpłyną na podniesienie poziomu bezpieczeństwa:

  • świadomość sytuacyjna – rozumiana jako umiejętności wybrania odpowiednich technik, narzędzi i sposobów zachowania w przypadku wystąpienia różnych zagrożeń ze szczególnym uwzględnieniem otoczenia (miejsca, czasu, liczby agresorów, itp.) w którym agresja wystąpiła, oczekiwana umiejętność to wybranie najlepszej techniki dostosowanej do sytuacji. Dla przykładu: inne rozwiązanie wobec ataku nożownika należy zastosować na otwartej przestrzeni (np.: na ulicy) oraz inne w zamkniętej przestrzeni (np.: w ciasnym pomieszczeniu jakim jest winda).
  • "mentalność wojownika" – wykorzystanie elementów treningu mentalnego, pozwalającego na wykreowanie wśród funkcjonariuszy odpowiedniego nastawienia psychicznego, które umożliwi właściwe zareagowanie w sytuacji kryzysowej, zmniejszy ryzyko wybuchu paniki, postawy biernej, oraz co równie istotne stworzy umiejętność wygenerowania stanowczego działania i kontrolowanej agresji, która jest niezbędna do skutecznej obrony w sytuacji szczególnie trudnej (np.: wystąpienie uzbrojonego lub kilku agresorów).
  • wiedzy z zakresu bezpieczeństwa osobistego – ogół zasad oraz taktyk zwiększających bezpieczeństwo personalne funkcjonariuszy wobec zagrożenia fizycznym atakiem podczas służby jak i również prywatnego życia codziennego. W ramach tego elementu szczególną uwagę należy poświecić aspektom takim jak: wykrywanie zagrożeń (np.: na podstawie mowy niewerbalnej potencjalnego agresora), oznaki ryzyka wystąpienia zamachu terrorystycznego (np.: poprzez wykrywanie anomalii), deeskalacja sytuacji agresywnej mogąca prowadzić do bezpośredniego zagrożenia, negocjacje kryzysowe itp.
  • odpowiednie przystosowanie szkolenia do specyfiki służby – charakter szkolenia musi być inny w przypadku służb policyjnych, wojskowych, ochrony czy ratowniczych, ponieważ każdego z wymienionych sektorów dotyczą specyficzne dla niego zagrożenia oraz zadania.
  • maksymalne skrócenie czasu reakcji – jednym z kluczowych elementów skutecznej obrony jest szybka reakcja na zaistniałe zagrożenie, należyta uwaga powinna zostać również poświęcona rozwijaniu tej umiejętności.

Powyższa charakterystyka szkolenia według autora tekstu zawiera najważniejsze elementy pozwalające na efektywne przygotowanie funkcjonariusza do samoobrony przed fizycznym atakiem. Opisane powyżej szkolenie zawiera wszystkie niezbędne elementy pozwalające na efektywne przygotowanie funkcjonariuszy służb mundurowych do skutecznej obrony w sytuacji wystąpienia zagrożenia podczas służby. Dodatkowo zaznaczyć należy, że tego typu szkolenia nie powinny być akcją jednorazową tylko powinny być realizowane cyklicznie, tak aby oczekiwany sposób działania przez funkcjonariuszy był dla nich czymś naturalnym i automatycznym. Oczekiwany efekt szkolenia, oprócz odpowiedniego zakresu może być osiągnięty wyłącznie wtedy, kiedy szkolenia będą prowadzone przez odpowiednich trenerów posiadających wiedzę teoretyczną, umiejętności praktyczne oraz doświadczenie w działaniu w tego rodzaju sytuacjach. Najlepszym wyborem jest powierzenie cyklicznych treningów wykwalifikowanym instruktorom będącym ekspertami z zakresu systemów walki (np.: Krav Maga czy Defendu) ponieważ w przeciwieństwie do sportów i sztuk walki (np.: Boks czy Karate) biorą one pod uwagę wszystkie elementy mogące wystąpić podczas sytuacji "na ulicy", jak np. uzbrojony agresor, wielu agresorów, niesprzyjające otoczenie lub sytuacje ekstremalne jak szantaż bronią czy próba porwania.

Szkoleniem walki wręcz w większym lub mniejszym zakresie powinny zostać objęte wszystkie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, nie tylko służby siłowe jak policja, ale również ratownicze. Ratownicy medyczni, którzy bardzo często są jako pierwsi na miejscu zdarzenia, są wysoce narażeni na fizyczny atak. Kontakt z osobami pod wpływem alkoholu i narkotyków, w tym dopalaczy, które powodują olbrzymią agresję, tylko potęguję to ryzyko. Dlatego autor chciałby zwrócić uwagę, że potrzeby realizacji przedstawionego szkolenia nie można zawęzić jedynie do obszaru zainteresowania wybranych służb.

Szkolenia z walki wręcz dla służb bezpieczeństwa są niezbędną inwestycja w bezpieczeństwo państwa, ponieważ umożliwiają funkcjonariuszom skuteczne wykonywane obowiązków służbowych oraz zmniejszają ryzyko utraty zdrowia i życia w przypadku wystąpienia fizycznego ataku.


Mikołaj Woźniak – instruktor samoobrony oraz wykładowca z zakresu bezpieczeństwa. Ma doświadczenie w prowadzeniu szkoleń dla różnych grup w tym np. kobiet czy funkcjonariuszy publicznych. Aktywnie udziela się również naukowo współpracując i prowadząc szkolenia dla wielu akademickich jak i prywatnych instytucji.

Reklama
Reklama

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Cobra
piątek, 1 stycznia 2021, 17:52

Rozwiązań należy szukać na własnych "podwórkach". Praktycznie w każdej większej Komendzie znajdą się osoby, którzy od wielu lat we własnym zakresie uprawiają sporty walki i posiadają stosowne uprawnienia instruktorskie. Osoby te mogły by posiadaną wiedzę przekazywać innym na szkoleniach z tym, że chłopaków tych trzeba zmobilizować np. podniesieniem dodatku, a funkcjonariuszom udostępnić udział w treningach w ramach doszkolenia zawodowego...

123 abc
sobota, 2 stycznia 2021, 22:33

Tak, ale to musi być dostosowanie do środków po przeciwnej stronie. Jak groźny może być przeciwnik niech za przykład posłuży bardzo głośna sprawa w Magdalence. Dwóch przestępców dobrze się zabarykadowało. Musieli mieć dobry nasłuch, bo tak zadziałali że zginęło dwóch antyterrorystów a kilkunastu odniosło rany. Jak "puścimy" policjantów na gościa z Gatlingiem to nie będzie ciekawie . Nie każdy przestępca to Leon Zawodowiec, więc nie trzeba z drugiej strony puszczać na gościa z siekierą Scota z UKMem.

123 abc
czwartek, 31 grudnia 2020, 02:19

w walce z uzbrojonym w noż gosciem trzeba byc jak mangusta walcząca z kobrą. czyli refleks i cały czas kontrolowanie sytuacji. Chwila nieuwagi i mamy dziurę w brzuchu. nie wierzymy w żedne karate ani tekwondo. Dwie rzeczy krzesło lub gaśnica. Wszedzie są krzsła w pomieszczeniu i wszedzie są gasnice. Jeżeli nas jest dwoch lub trzech to robimy atak umówiony, czyli jeden bierze krzesło podnosi je do góry podbiega do napastnika i uderza go krzesłem w głowę i szybko ucieka razem z krzesłem, następnie drugi to samo. Jak walka z takim człowiekiem bez przygotowania jest trudna widać na nagraniach walki w Anglii. Jak walczymy w pojedynkę to trzeba jedną rękę owinąć w sweter lub kurtkę. Ona będzie służyła do blokowania ciosów. Blokujemy ręce napastkina tak jak blokują zawodnicy mma leżąc na deskach. czyli ręce w kształt <> . i dobrze wiedzieć co to Kimura. Dobrze też mieć piasek lub pieprz, lub sól badż cukier. Wsypujemy napastnikowi w oczy. musi na chwilę zamknąc oczy wtedy łapiemy dwoma rekami jego jedną rękę z nożem i uderzamy ją o kant stołu z całej siły lub o futrynę drzwi. Tu chodzi o nasze życie więc te ruchy muszą być bardzo szybkie , żeby nawet nie pomyślał co się stało.

krawężnik
wtorek, 29 grudnia 2020, 12:59

64 dni szkolenia podstawowego oferuje państwo z dykty

Mała Mi
czwartek, 24 grudnia 2020, 19:12

Ludzie, nie meczcie nas. Jak nie strzelnica, To teraz sala gimnastyczna i glupie chwyty. W sytuscji zagrożenia, wole udac ze nic nie widziałam; pozwolić uciec; poczekac na pomoc silnego faceta.

kupiusz
czwartek, 24 grudnia 2020, 02:04

A tak dodając, gdyby kurs podstawowy trwał trochę dłużej, z naciskiem w początkowej i środkowej częsci kursu na wzrost sprawności fizycznej u f-szy, a następnie faza podtrzymania... też może nieznacznie spowodowało by poprawienie jej... a przy okazji morale?

.
czwartek, 24 grudnia 2020, 11:18

Jak sama nazwa wskazuje na kursie podstawowym uczy się podstaw. Roboty uczy się w terenie. Bez kontynuacji realnych kursów choćby samoobrony nawet najlepsze umiejętności zanikają.

M
sobota, 26 grudnia 2020, 13:22

Masz realizować mierniki, a nie tracić czasu na głupoty

Tweets InfoSecurity24