Kiedy Straż Graniczna zacznie korzystać z nowych samolotów?

20 sierpnia 2021, 13:33
let sg twitter 2
Fot. Straż Graniczna/Twitter

Straż Graniczna ma nadzieję, że do końca bieżącego roku uda jej się wcielić do służby operacyjnej samoloty L410, które oficjalnie odebrano pod koniec 2020 roku - poinformowała InfoSecurity24.pl formacja.

Straż Graniczna odbiory dwóch nowych samolotów Let Aircraft Industries typu L 410 UVP E-20 zakończyła na początku listopada 2020 roku. Maszyny, które zakupiono jeszcze na początku 2019 roku, wykorzystywane będą przez Morski Oddział Straży Granicznej. Już wtedy szef Straży Granicznej, gen. dyw. SG Tomasz Praga zaznaczał, że "z uwagi na procedury wdrożeniowe będziemy musieli jeszcze chwilę zaczekać, zanim zostaną w pełni włączone do służby". Proces ten trwa do tej pory. Jak poinformowała InfoSecurity24.pl, ppor. SG Anna Michalska, p.o. rzecznik prasowy komendanta głównego Straży Granicznej, formacja ma nadzieję, że wcielenie ich do służby operacyjnej zakończy się do końca 2021 roku. 

Chcielibyśmy, aby te jedne z najnowocześniejszych (pod względem wyposażenie patrolowo-rozpoznawczego) statki powietrzne w Europie, wcielić możliwie szybko do służby operacyjnej. Mamy nadzieję, że będzie to możliwe do końca roku.

ppor. SG Anna Michalska, p.o. rzecznik prasowy komendanta głównego Straży Granicznej

W najbliższym czasie, jak informuje redakcję Straż Graniczna, udzielone ma zostać zamówienie na realizację usługi "zarządzania ciągłą zdatnością do lotu" dla tych samolotów. Chodzi dokładnie o powierzenie dwóch samolotów, typu L-410 UVP-E20, o numerze fabrycznym 3301 i znakach rejestracyjnych SP-VST oraz o numerze fabrycznym 3302 i znakach rejestracyjnych SP-VSU, do organizacji zarządzania ciągłą zdatnością do lotu "Continuing Airworthiness Management Organisation" (CAMO) celem spełnienia wymogów Rozporządzenia Komisji w sprawie ciągłej zdatności do lotu statków powietrznych oraz wyrobów lotniczych, części i wyposażenia, a także w sprawie zatwierdzeń udzielanych organizacjom i personelowi zaangażowanym w takie zadania. W lipcu formacja zmuszona była unieważnić postępowanie dotyczące tej usługi, gdyż nie złożono w nim żaden oferty. Na razie nie pojawiło się kolejne podejście do próby udzielenia zamówienia.

Trwa również postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego na przeszkolenie personelu technicznego Biura Lotnictwa Straży Granicznej w zakresie obsługi samolotów L 410 UVP-E20. Szkolenie zorganizowane ma zostać dla ośmiu członków personelu w ciągu trzech miesięcy od podpisania umowy. Załogę lotniczą przeszkoloną na te samoloty Biuro Lotnictwo Straży Granicznej już posiada.

L 410 UVP-E20 to najdroższe jak do tej pory statki powietrzne zakupione przez Straż Graniczną (formacja zapłaciła za nie 110 mln złotych, z czego 90 proc. to fundusze unijne). Nowe samoloty posłużą formacji nie tyko do ochrony granic, ale będą także uczestniczyć w działaniach w ochronie zewnętrznej granicy Unii Europejskiej w misjach koordynowanych przez Agencję Frontex. Stacjonować będą w Gdańsku, gdzie formacja przeprowadziła dużą inwestycję, właśnie z myślą o samolotach LET. 

Jak podkreślał w rozmowie z InfoSecurity24.pl płk SG Paweł Żurek, dyrektor Biura Lotnictwa Straży Granicznej, "wyposażenie tych samolotów przewyższa standardy, które w tej chwili funkcjonują w naszym kraju". Wyposażone są w dwa silniki turbinowe pozwalające na szybkie dotarcie do rejonu planowanego rozpoznania oraz przeszukiwanie rozległych powierzchni lądowych i morskich przy korzystnej prędkości patrolowej. W przypadku awarii jednego z silników samolot może kontynuować lot do najbliższego lotniska. Ze względu na dużą moc jednostek napędowych oraz gabaryty, samoloty posiadają duży ciężar załadowania i możliwe jest zainstalowanie na ich pokładzie sporej ilości systemów obserwacyjnych i komunikacyjnych niezbędnych do prowadzenia obserwacji i rozpoznania. Wyposażenie samolotów obejmuje: radary umożliwiające wstępną identyfikację obiektów znajdujących się na powierzchni wody, lądu i w przestrzeni powietrznej; system obserwacji lotniczej dalekiego zasięgu umożliwiający precyzyjną identyfikację zaobserwowanych obiektów na dystansie około 15 km; modem łączności satelitarnej, umożliwiający przekaz danych w czasie rzeczywistym w postaci krótkich filmów i obrazów oraz zapewniający łączność telefoniczną na rozległych obszarach morskich; system automatycznej identyfikacji jednostek nawodnych pozwalający na rozpoznawanie zarejestrowanych łodzi i statków; wyposażenie ratunkowe załogi niezbędne do wykonywania lotów w dużej odległości od linii brzegowej wraz z urządzeniami umożliwiającymi przeszukiwanie akwenów w poszukiwaniu rozbitków.

Reklama
Reklama

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
WIT
poniedziałek, 23 sierpnia 2021, 09:34

Znów kłamstwa wylewają się z tego artykułu ponieważ żeby zapewnić dyżury dwunastogodzinne potrzebnych jest 6 pilotów na jeden statek powietrzny a jest ich tylko 2. Ci sami piloci są też jedynymi pilotami na samolocie SKYTRUCK, więc mówienie że pilotów mamy jest ogromnie przesadzone a nawet kłamstwem. Podobnie ma się sytuacja z pilotami śmigłowcowymi w I Wydziale pracuje jeden pilot na 2 śmigłowce a do tego jest jeszcze Naczelnikiem. W II Wydziale na 1 śmigłowiec nie ma ani pilota ani mechanika. W III Wydziale 1 pilot na jeden śmigłowiec. IV Wydział 3 pilotów na 3 śmigłowce i 2 mechaników. Przy takiej obsadzie etatowej nie jest możliwe zapewnienie dyżurów lotniczych nawet dwunastogodzinnych a co dopiero całodobowych. W przypadku LSG mówienie że macie pilotów na jakikolwiek statek powietrzny jest informacją mocno przesadzoną a nawet kłamstwem.

Pat
niedziela, 22 sierpnia 2021, 11:12

Znów kierownictwo SG mocno przesadza że ma pilotów na te samoloty bo tylko jeden z wyszkolonych może być dowódcą i jest już po sześćdziesiątce a drugi ma za mały nalot żeby spełnić warunki dowódcy pilota. Co najwyżej jest to załoga na jeden samolot i to bez obsługi technicznej bo mechanika nie ma żadnego. A co z drugim samolotem? Nikogo się nie szkoli !!! Dobrzy piloci poodchodzili do linii lotniczych bo nie mogli patrzeć na toco się dzieje LSG i to jeszcze przed nabyciem praw emerytalnych. Taka jest prawda a nie to co dyrektor mówi. Ale to i tak nikt nie poniesie odpowiedzialności za ten stan.

BUBA
niedziela, 22 sierpnia 2021, 19:15

Ale zato Generalow i Admiralow na peczki ...

w całej
niedziela, 22 sierpnia 2021, 12:40

mundurówce jest taki sam brak polityki kadrowej wobec specjalistów. Dotyczy to stanowisk na których potrzeba wiedzy spoza resortów, ale proponuje się grupy jak dla absolwentów szkoły prewencji czy pola walki.

modelarz
sobota, 21 sierpnia 2021, 20:49

A teraz SG powinna kupić 20 dronów z różnymi kamerami i radarami o zasięgu ponad 200 km, aby na granicy północnej i wschodniej jednostki SG co 100 km miały w dyspozycji na początek po 2 sztuki, i codziennie o przypadkowych i zmiennych godzinach wykonywały lot patrolowy 2 km od granicy. Oczywiście drony to co innego niż samoloty, ale czasami mogą wykonać te same zadania dużo niższym kosztem.

Pit
sobota, 21 sierpnia 2021, 01:25

Kto przy zdrowych zmysłach kupując nowe samoloty nie wymaga przeszkolenia personelu do obsługi. Tylko kierownictwo SG może do tego dopuścić bo to nie ich pieniądze. Za wszystko zapłacą podatnicy. Nikt z normalnych firm lotniczych by nie dopuścił do tego żeby przez tyle miesięcy uciekł resurs i gwarancja. Kierownictwo powinno zostać pociągnięte do odpowiedzialności za ten stan rzeczy. Gdzie jest NIK i inne instytucje kontrolujące?

BUBA
sobota, 21 sierpnia 2021, 20:35

Bo NIK comsi comsa ... przyklad Tarnowskie Gory ...

BUBA
piątek, 20 sierpnia 2021, 17:09

Zo to za wariactwo ....

Tweets InfoSecurity24