Reklama

Służby Mundurowe

Przed Sejm wróciły policyjne barierki. Cichocki: wieczorem zostaną zabrane, chyba że sytuacja się zaogni

Fot. Sejm.pl

Przed Sejmem pojawiły się barierki. Jak zapewnił szef Kancelarii Sejmu Jacek Cichocki jest to związane z zapowiedzianym na czwartek „Protestem Wolnych Polaków”. „One zostały rano postawione i wieczorem zostaną zabrane, chyba że sytuacja się bardzo zaogni” – powiedział Cichocki.

Reklama

W czwartek, przed Sejmem znowu pojawiły się barierki. Szef Kancelarii Sejmu Jacek Cichocki podczas konferencji przekazał, że barierki postawiła policja po ocenie ryzyk związanych czwartkowym „Protestem Wolnych Polaków” organizowanym przez Prawo i Sprawiedliwość. „Jak państwo widzicie, przed Sejmem pojawiły się barierki. Chciałem państwa uspokoić. One zostały rano postawione i wieczorem zostaną zabrane, chyba że sytuacja się bardzo zaogni” – zapewnił Jacek Cichocki.

Reklama

„Wszyscy mamy nadzieję, że apel prezydenta zostanie wysłuchany przez demonstrantów i przebiegnie ona spokojnie, ale ryzyka, na które wskazuje policja skłaniają do tego, aby zadbać o bezpieczeństwo demonstrantów i funkcjonariuszy w sytuacji, gdyby w tłumie pojawili się ludzie, którzy chcą zakłócić porządek. Stąd jest ta decyzja” – tłumaczył Cichocki.

Podczas konferencji zaznaczył, że Sejm pozostaje „otwarty dla obywateli”. „Barierki znikną i to, co zapowiedział marszałek Hołownia będziemy dalej kontynuować, rozwijać i otwierać Sejm tak szeroko jak tylko się da, oczywiście szukając równowagi z bezpieczeństwem” – dodał.

Reklama

Czwartkowy „Protest Wolnych Polaków” organizowany przez PiS rozpocznie się o godzinie 16 przed Sejmem. Według zapowiedzi o godzinie 18 sprzed Sejmu ruszy marsz, którego uczestnicy udadzą się ulicami Warszawy na Plac Powstańców przed siedzibę TVP.

Policyjne barierki przed Sejmem stały przez kilka ostatnich lat. Zniknęły w połowie listopada. Była to jedna z pierwszych decyzji nowego marszałka Sejmu Szymona Hołowni. „Dość już tych barier nastawiano między nami” – mówił wtedy Szymon Hołownia.

Źródło:PAP
Reklama

Komentarze

    Reklama

    Najnowsze