Zakończenie presji migracyjnej możliwe? Łukaszenka stawia warunki

15 września 2021, 12:05
straż graniczna
Fot. Straż Graniczna/Twitter

Łukaszenka jest gotowy do zatrzymania presji migracyjnej i do rozmów z UE w zamian za wznowienie finansowania ochrony granic i zniesienie sankcji. Jak informuje Rzeczpospolita, prezydent Białorusi takie deklaracje złożyć miał na konferencji dotyczącej manewrów Zapad 2021.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, na konferencji dotyczącej manewrów Zapad 2021, powiedział, że jest gotowy do rozmów z UE, jeśli tylko zostaną zniesione sankcje. "Piłka jest po ich stronie. Jeżeli chcecie spokojnego życia, przyjeżdżajcie, wyznaczymy miejsce i będziemy omawiać te sprawy. Nikt nie będzie z nimi jednak rozmawiał, dopóki nie zostaną zniesione te głupie sankcje i nie zakończy się poniżanie naszych ludzi" – donosi, cytując Łukaszenkę, Rzeczpospolita.

Łukaszenka powiedział również, że fala imigrantów nie jest jego problemem - "to nie nasz problem, wezwaliście tych ludzi, to teraz przyjmujcie". Dodał, że zatrzymanie fali imigrantów będzie zależeć od wznowienia finansowania przez Unię Europejską ochrony granic w ramach współpracy z państwami graniczącymi ze UE. Jak powiedzieć miał Łukaszenka, wcześniej tych ludzi cofano do Rosji i wracali do swoich krajów. 

Białoruski prezydent stwierdził też, że prowadzi rozmowy z państwami UE, w tym nieoficjalnie z Polską, ale nic z nich nie wynika, ponieważ są stawiane warunki dotyczące wewnętrznej polityki Białorusi. Chodzić ma m.in. o więźniów politycznych czy wybory. Według Łukaszenki są to wewnętrzne sprawy Białorusi. "To dotyczy naszej wewnętrznej polityki. Zajmijcie się swoimi sprawami" – miał powiedzieć Łukaszenka.

Prezydent Białorusi odniósł się do tego, że Bruksela w sprawie problemów na wschodniej granicy UE kontaktuje się z Władimirem Putinem, zamiast z nim, co nie powinno mieć miejsca. "Charles Michel (przewodniczący Rady Europejskiej - przyp. red.) dzwonił do Władimira Putina i poprosił, by <<nacisnął na Łukaszenkę>>. Jak miałby nacisnąć na prezydenta suwerennego kraju?" - pytał. 

PM

Reklama
Reklama

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Adam_S
poniedziałek, 20 września 2021, 00:42

Stara sztuczka obszyta w nowe szaty. Tak stara, że Kipling napisał wiersz o płaceniu tzw. danegeld i wad takiego rozwiązania, na bazie historii średniowiecza. Wiedza ta doskonale pasuje też do nowej wersji, w której płaci się za nie wysyłanie żebrzących i czasami po kryjomu tylko grabiących migrantów z trzeciego świata, zamiast tradycyjnej wersji, gdzie płaciło się za nie wysyłanie otwarcie grabiących Wikingów z Danii. Oczywiście kto za nie wysyłanie takich gości zapłaci, ten zawsze będzie adresatem następnego żądania o taką zapłatę.

Teresa
czwartek, 16 września 2021, 15:37

Prędzej znowu trzeba będzie walczyć o wolność naszej ojczyzny niż dogadamy się z nim.

FrozenBrawler
środa, 15 września 2021, 16:40

"Jak [Putin] miałby nacisnąć na prezydenta suwerennego kraju?" No XDDD, szkoda, że nie dodał jeszcze, że wybranego w demokratycznych wyborach

dim
środa, 15 września 2021, 16:30

PRAKTYKA - przykład Turcji - mówi, że raz wykorzystana do nacisków broń migracyjna używana będzie tak i potem. Dziś Łukaszenka mówi "tylko" o zniesieniu sankcji (innymi słowy żąda naplucia w twarz białoruskiej demokratycznej opozycji). Jutro "wyjaśni" unii, że dla Unii to drobiazg, ale dla Białorusi to ekonomiczna konieczność, na razie tylko kilka miliardów Euro wydatków, na utrzymanie tych migrantów na Białorusi. Znów przykład Turcji. A potem powie, że tamte pieniądze już się skończyły, potrzebne mu są następne. A że "biedny" zapłaci dwa razy, albo i płaci bez końca... w końcu i tak zrozumie, że nawet najdroższy płot byłby rozwiązaniem najtańszym.

Ks
środa, 15 września 2021, 16:12

Nic nie ugra. Musi on wpuścić 10 tyś. Migrantów to wtedy zaczną z nim gadać

Tweets InfoSecurity24