Reklama

Setki mandatów i zatrzymanych praw jazdy. Stołeczna grupa SPEED ma pełne ręce roboty

15 stycznia 2020, 11:02
BMW policja, speed, fot. policja.pl
Fot. policja.pl

Od początku nowego roku stołeczni policjanci z grupy SPEED zatrzymali ponad 100 praw jazdy - poinformował rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkomisarz Sylwester Marczak.

Jak przekazał nadkomisarz Marczak, od pierwszego stycznia warszawska policyjna grupa SPEED zatrzymała również ponad 30 dowodów rejestracyjnych. "Chodziło między innymi o stan techniczny pojazdu" - podał policjant, który dodał, że w tym samym czasie funkcjonariusze z tej grupy nałożyli ponad 600 mandatów karnych. 

"Duża aktywność ze strony policjantów grupy SPEED jest już widoczna na początku roku, ale będzie jeszcze większa w momencie, kiedy rozpoczną się ferie zimowe" - zapowiedział nadkomisarz.

Wskazał, że choć w Warszawie ferie zaczynają się od 10 lutego, to działania specjalnej grupy rozpocznie się znacznie wcześniej, bo już od 20 stycznia.

"Policjanci ruchu drogowego będą prowadzić działania także na terenie Warszawy, dlatego, że mamy do czynienia z dużą ilością dróg, które prowadzą przez różne części naszego kraju. Mówimy tutaj o województwach atrakcyjnych turystycznie. Stąd m.in. już dużo wcześniej zaangażowanie policjantów w zakresie dbania o bezpieczeństwo w ruchu drogowym" - tłumaczył.

Dodał, że od początku funkcjonowania stołecznej grupy SPEED policjanci zabezpieczyli już ponad cztery tysiące praw jazdy. "Mówimy tutaj o osobach, które przekroczyły dozwoloną prędkość powyżej 50 km/h w terenie zabudowanym" - dodał.

Jednym z kierowców, który od początku 2020 roku stracił prawo jazdy, jest 41-letni mężczyzna zatrzymany 7 stycznia. Jechał ferrari mostem Marii Skłodowskiej-Curie (Północnym) z prędkością ponad 180 km/h. 41-letniemu mieszkańcowi Łomianek odebrano prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym o 50 km/h. Mężczyznę ukarano 500-złotowym mandatem i przyznano 10 punktów karnych.

Grupa SPEED została powołana na przełomie października i listopada 2018 roku. W skład tej grupy weszli najlepsi policjanci ze stołecznego Wydziału Ruchu Drogowego, wspierani przez policjantów służb kryminalnych, cyberprzestępczości oraz przewodnicy z psami wyszkolonymi pod kątem wyszukiwania narkotyków i funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej.

PAP - mini

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Anna
czwartek, 16 stycznia 2020, 02:48

Szkoda tylko że grupy speed tak potrzebne...powstały z doraźnego wydzielania ludzi z Wydziałów Ruchu Drogowego.Tym samym liczba policjantów na drogach się nie zwiększyła...tylko medialnie.Prawda jest taka że spotkać patrol ruchu drogowego to cud w porównaniu z tym co bylo 20 lat temu.Podstawowym problemem braku ludzi do walki z piratami jest to że 80% patroli RD całą zmanę obsługuje kolizje-co powinny robić firmy obezpieczeniowe bo za to biorą pieniądze z OC... Gdy nie ma rannych lub zabitych RD nie jest potrzebny...ale i tak ludzie do stłuczek na parkingach i światłach wzywają policje bo przebiegłe firmy obezpieczeniowe podważają nawet spisane między ludzmi protokoły szkody...byle nie zapłacić.sam pamiętam jak spisaliśmy na protokole z osobą że wina była obopólna...po roku jedna z firm wyslala mi pismo ,,prosze o przyznanie się do czynu,,...nie odpowiedzialem sprawa została jak jest. DRUGĄ sprawą jest problem z zajmowaniem czasu patroli RD kontrolami autobusów wycieczkowych z dziećmi...ja to jest że autobus ma swierzy przegląd a nie ma hamulców albo świateł...to problem państwa.Autobusy ..busy i ciężarówki powinny mieć przegląd dwa razy w roku w certyfikowanych państwowych stacjach diagnostycznych bo są zawodowymi wołami roboczymi dróg i od ich sprawności zależy życie wielu ludzi.

Reklama
Tweets InfoSecurity24