Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rekordowe uderzenie w narkobiznes. „Takiej sprawy w historii polskiej Policji jeszcze nie było"

„Takiej sprawy w historii polskiej Policji jeszcze nie było” – ocenił komendant główny Policji gen. insp. Marek Boroń, przedstawiając informacje dotyczące policyjnej operacji wymierzonej w produkcję i dystrybucję narkotyków syntetycznych. W trakcie działań śledczy zabezpieczyli blisko 9,3 tony narkotyków, 1000 ton prekursorów chemicznych, zlikwidowali 24 laboratoriów i zatrzymali ponad 85 osób w kilku państwach Europy. „Początek tej sprawy to Dolnośląska Policja, ale finał to działania wielu garnizonów oraz współpraca z innymi policjami Unii Europejskiej” – dodał szef formacji.

Autor. Komenda Główna Policji

Śledztwo w tej sprawie od początku prowadzone było przez wydział do walki z przestępczością narkotykową KWP we Wrocławiu, przy wsparciu pionu dochodzeniowo-śledczego, pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. Funkcjonariusze rozszyfrowali skomplikowany, międzynarodowy mechanizm importu legalnych chemikaliów z Chin i Indii, które – po przepakowaniu i fałszywym oznaczeniu – trafiały do nielegalnych laboratoriów w Polsce i Europie Zachodniej.

Reklama

„To dolnośląscy funkcjonariusze tak naprawdę rozpracowali ten skomplikowany mechanizm przestępczy i zainicjowali działania wykrywcze. Ta sprawa pokazuje, że komendy wojewódzkie, przy dobrej koordynacji i współpracy międzynarodowej, potrafią skutecznie uderzyć w zorganizowaną przestępczość o charakterze transgranicznym” – ocenił podczas środowej konferencji prasowej zastępca komendanta głównego Policji nadinsp. Tomasz Michułka.

W toku wieloletnich – prowadzonych od 2022 roku – działań funkcjonariusze zlikwidowali łącznie 24 laboratoria i linie produkcyjne narkotyków syntetycznych w Belgii, Niemczech, Niderlandach, Czechach i w Polsce. W trakcie realizacji zabezpieczono ponad 1000 ton prekursorów chemicznych, z których – jak ustalili śledczy – można było wyprodukować ponad 300 ton narkotyków takich jak MDMA, amfetamina czy katynony.

„W ciągu kilku lat zlikwidowaliśmy 24 laboratoria, zabezpieczyliśmy ponad 1000 ton prekursorów, zatrzymaliśmy 85 osób i przejęliśmy 9,3 tony narkotyków syntetycznych” – wyliczał w trakcie środowej konferencji gen. insp. Marek Boroń. Podkreślił przy tym, że wszystkie działania były koordynowane przez Europol. „W minionym tygodniu, 16 stycznia, była kulminacja tych działań” – dodał szef formacji.

YouTube cover video

Według informacji przekazanych przez Komendę Główną Policji tego dnia jednocześnie w Polsce, Niemczech, Belgii i Niderlandach przeprowadzono skoordynowaną realizację. Tylko w Polsce w działaniach wzięło udział blisko 400 policjantów z czterech województw, wspieranych przez kontterroystów z BOA i SPKP.

„W trakcie realizacji na terenie Polski zatrzymano 19 osób, zabezpieczając m.in. co najmniej 700 ton prekursorów narkotykowych, 9 pojazdów o wartości około 4,5 mln zł, ponad 360 tys. zł w gotówce. Na poczet kar i grzywien policjanci zabezpieczyli również mienie o wartości co najmniej 10 mln zł, a także około 2 kg marihuany. Ponadto na poczet przyszłych kar zablokowano środki znajdujące się na rachunkach bankowych zatrzymanych” – podała KGP.

Jak dodano, wobec czterech mężczyzn, wśród których znajdują się m.in. liderzy grup przestępczych, sąd zastosował tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. „Wobec pozostałych osób natomiast prokurator zastosował poręczenia majątkowe, dozory Policji, zakaz kontaktowania się z innymi podejrzanymi oraz zakaz opuszczenia kraju. Zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. udziału i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, wytwarzania znacznych ilości narkotyków oraz prania pieniędzy” – wyliczyła KGP.

Równolegle do działań w Polsce – jak przekazała KGP – w Niemczech funkcjonariusze zlikwidowali magazyny prekursorów chemicznych, plantację konopi liczącą co najmniej 2000 krzewów oraz ponad 10 500 litrów odpadów po produkcji narkotyków syntetycznych. „W Belgii natomiast, po przeszukaniu w dwóch lokalizacjach, ujawniono magazyn substancji chemicznych, przyrządy do uprawy konopi indyjskich oraz urządzenia do produkcji papierosów” – dodała policyjna centrala.

Jak informowali przedstawiciele kierownictwa Policji podczas środowej konferencji, produkcja narkotyków syntetycznych generowała nie tylko ogromne zyski dla przestępców, ale również poważne zagrożenie dla środowiska. „Przy produkcji narkotyków syntetycznych powstają ogromne ilości odpadów toksycznych. To element niezwykle niebezpieczny, na który musimy zwracać uwagę” – podkreślał nadinsp. Michułka. Wskazał jednocześnie, że zyski z tego procederu finansują działalność wielu zorganizowanych grup przestępczych.

Zdaniem komendanta głównego Policji sprawa ta jest dowodem „na wiodącą rolę Polski w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej w Europie”. „Polska Policja jest dziś partnerem dla innych krajów i nadaje pewien ton pracy w całej Europie” – mówił gen. insp. Boroń. „Ta sprawa pokazuje, w jaki sposób realizujemy współpracę międzynarodową i jak skutecznie potrafimy uderzyć w przestępczość, która nie zna granic” – dodał szef Policji.

W trakcie konferencji gen. Boroń podsumował zabezpieczenia narkotyków w ostatnich latach, których ilość - jak powiedział - „niestety rośnie”. „Prawie 33 tony w 2023 roku, w tym w samej Polsce 27 ton. W 2024 roku to już jest 38 ton, 30 ton w samej Polsce. (…) W 2025 roku to już jest 57 ton, w tym 44 tony w samej Polsce. Jeżeli możemy porównać, w jaki sposób ta przestępczość się rozwijała, to powiem, że niestety jesteśmy trochę drugą Kolumbią tylko w produkcji opioidów syntetycznych. Bardzo groźnych dla zdrowia i życia ludzi” – powiedział komendant główny Policji.

„Dlatego mówię o tym, co zabezpieczono w Polsce, a co we współpracy z innymi policjami, bo nasze informacje przekazywane są do naszych partnerów, aby (…) również na terenie innych krajów były zabezpieczane te narkotyki. Bo tak jak na samym początku powiedziałem – przestępczość granic nie ma” – dodał generał Boroń.

Szef Policji wyjaśnił przy tym, że „jeden kilogram w produkcji narkotyku syntetycznego to jest koszt 2 300 złotych”. „Na czarnym rynku to jest już koszt 63 000 złotych. Widzicie Państwo, jaki jest mechanizm zarabiania grup przestępczych i jakie zbijają tutaj kapitały. Przestępcy bogacą się na krzywdzie ludzkiej, nierzadko na śmierci” – podkreślił komendant główny Policji.

Reklama
Reklama