Reklama
  • WIADOMOŚCI

Policjant wydalony ze służby. Nie skrócił cierpienia rannego zwierzęcia

Szef lubelskiego garnizonu policji podjął decyzję o wydaleniu ze służby funkcjonariusza, który podczas interwencji po potrąceniu jelenia nie podjął działań, by skrócić cierpienia konającego zwierzęcia. Sprawę bada prokuratura.

policja komendant główny policji kara UODO
Autor. Policja/policja.pl

Szef lubelskiego garnizonu Policji podjął decyzję o wydaleniu policjanta ze służby – poinformowała we wtorek Policja Lubelska. Funkcjonariusz miał nieprawidłowo zachowywać się podczas interwencji związanej z potrąconym przez ciężarówkę jeleniem.

Do wypadku doszło 1 maja w miejscowości Halasy w powiecie bialskim. Mimo że ranne zwierzę konało przy drodze, funkcjonariusz nie podjął podczas interwencji działań, które skróciłyby jego cierpienie. Jeleń był poważnie ranny, z odciętymi koniczynami, nie był w stanie samodzielnie się poruszać.

W takiej sytuacji – jak wyjaśnił rzecznik komendanta wojewódzkiego Policji w Lublinie podinsp. Andrzej Fijołek – policjant powinien powiadomić dyżurnego, by zadzwonić po lekarza weterynarii albo wykorzystać broń służbową i skrócić cierpienia zwierzęcia. Funkcjonariusz tego nie zrobił. Zwierzę ostatecznie padło w czasie interwencji.

Informacje o nieprawidłowym zachowaniu policjanta podczas interwencji wpłynęły do Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej 4 maja. Informacje i zabezpieczone materiały z przebiegu interwencji zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej w Radzyniu Podlaskim, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Szef lubelskiego garnizonu Policji po zapoznaniu się z materiałami nie miał żadnych wątpliwości, co do decyzji o wydaleniu.

„Priorytetem dla nas jest jak najszybsze, rzetelne i pełne wyjaśnienie tego zdarzenia. Zawsze reagujemy na wszelkie sygnały mogące budzić wątpliwości, co do sposobu realizacji czynności służbowych. Nie ma przyzwolenia na sytuacje, w których jakiekolwiek działanie funkcjonariusza mogłoby narazić zwierzę na niepotrzebne cierpienie” – poinformowała Policja Lubelska.

Funkcjonariusz miał ok. 3-4-letni staż pracy w Policji. Jak wskazał rzecznik komendanta wojewódzkiego Policji w Lublinie podinsp. Andrzej Fijołek, nie pamięta, by w ostatnich latach miała miejsce taka sytuacja, żeby funkcjonariusz został wydalony ze służby za podobne nieprawidłowości podczas interwencji z udziałem zwierząt.

Na ten moment nikt nie usłyszał zarzutów.

Reklama

Zobacz również

Reklama