Reklama

Sejm rozpatrzy projekt noweli tzw. ustawy dezubekizacyjnej

28 stycznia 2020, 12:31
sejm
Fot. WikimediaCommons/Domena Publiczna

Prawdopodobnie w drugiej połowie lutego na posiedzeniu połączonych komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz polityki społecznej i rodziny odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy uchylającej rozwiązania z tzw. ustawy dezubekizacyjnej - poinformował szef komisji ASW Wiesław Szczepański.

Projekt ustawy zakładającej m.in. przywrócenie praw nabytych b. funkcjonariuszy służb mundurowych i tym samym uchylenie rozwiązań zawartych m.in. w tzw. ustawie dezubekizacyjnej Lewica złożyła w Sejmie 16 grudnia. Jak poinformował szef sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych Wiesław Szczepański, pierwsze czytanie projektu odbędzie się najprawdopodobniej w drugiej połowie lutego na wspólnym posiedzeniu komisji ASW oraz komisji polityki społecznej i rodziny.

Szef komisji ASW Wiesław Szczepański przyznaje, że projekt zmieniający tzw. ustawę dezubekizacyjną to jeden z najbardziej kontrowersyjnych projektów, którymi w tym roku będzie zajmowała się komisja.

"Przepisy, które wprowadziła tzw. ustawa dezubekizacyjna, czy jak niektórzy mówią ustawa represyjna, dotyczą około 40 tys. osób, z czego ok. 25 tys. odwołało się do sądu, w którym sprawy toczą się latami i wiele z tych osób finału tych spraw zapewne już nie doczeka. Te osoby są często w sędziwym wieku, wiele z nich nie wytrzymuje tej sytuacji psychicznie" - podkreślił Szczepański.

"Funkcjonariusze ci po przejściu procesu weryfikacji od 1990 r. w znacznym stopniu stanowili trzon kadry tworzącej struktury UOP, ABW, CBŚ czy SKW. W czasie służby po roku 1990 uzyskiwali dobre wyniki na rzecz bezpieczeństwa państwa w walce z przestępczością zorganizowaną, terroryzmem oraz przestępczością kryminalną. Po wykorzystaniu ich potencjału i wiedzy potraktowani zostali gorzej niż przestępcy, którzy do tej pory odsiadają wyroki" - powiedział Szczepański.

Szczepański zauważa, że wskaźnik podstawy wymiaru emerytury za każdy rok służby zmieniono dwukrotnie - najpierw przez Platformę Obywatelską w 2008 roku - do 0,7 proc., a następnie przez PiS w roku 2016 do 0 proc. Podkreśla, że Lewica chce jego przywrócenia do wartości 2,6 proc.

"Wielu osobom emerytury obniżono do poziomu 800 zł tłumacząc, że było bardzo wiele emerytur powyżej 21 tys. zł. Tak naprawdę tak wysokie emerytury można policzyć na palcach" - ocenił Szczepański. Jak zwrócił uwagę, "osoby, które nie zostały pozytywnie zweryfikowane po roku 1990 dzisiaj mają się bardzo dobrze".

"Poszły do innej pracy zawodowej, mają emeryturę cywilną. Natomiast wiele osób, które zostały pozytywnie zweryfikowane, okazało się, że ich służba na rzecz już niepodległej Rzeczypospolitej - często bardzo krótka służba - spowodowała, że ci ludzie zostali skrzywdzeni" - zaznaczył.

"To projekt, który na pewno będzie projektem kontrowersyjnym. Zdajemy sobie sprawę, że będzie ona negowana przez PiS, nie do końca zgadza się z nią również PO, która mówi, że zbyt wysoko podnieśliśmy w nim ten współczynnik" - powiedział. Dodał, że Lewica jest gotowa do negocjacji. "Jakiekolwiek podniesienie tego współczynnika jest zadośćuczynieniem dla tych ludzi" - podkreślił.

Jak informowali autorzy projektu ustawy, przewiduje ona powrót do ustawowego wskaźnika 2,6 proc. podstawy wymiaru emerytury za każdy rok służby pełnionej zarówno przed, jak i po 31 lipca 1990 r. "Dlaczego tak postanowiliśmy? Dlatego, że każdy funkcjonariusz, który służył Polsce, niezależnie w jakim okresie tej Polski, zasługuje na szacunek i zasługuje na to, żeby państwo dotrzymało umowy jaką z tym funkcjonariuszem zawarło" - mówił poseł Lewicy Andrzej Rozenek. Dodał, że dzięki projektowi Lewicy jest szansa, żeby zmienić los ludzi dotkniętych skutkami obecnie obowiązujących przepisów.

Przepisy zawarte w tym projekcie odwołują się do uregulowań prawnych wprowadzonych w tym zakresie ustawą zaopatrzeniową z dnia 18 lutego 1994 r., uchwaloną przez Sejm RP.

"Projekt przywraca uchylone wcześniej zasady systemu emerytalnego, którego istotą jest indywidualizacja świadczeń emerytalnych i rentowych. Oczywistym jest, że każdy emeryt policyjny otrzymuje inną wysokość świadczenia. Jego wymiar uzależniony jest od pobieranego wcześniej uposażenia, o którym decydowały staż służby, zajmowane stanowisko oraz stopień służbowy" - napisano w uzasadnieniu projektu ustawy.

Podkreślono, że projektowana ustawa zniesie skutki prawne i społeczne nowelizacji z dnia 16 grudnia 2016 r., uchwalonej w Sali Kolumnowej Sejmu, "w warunkach naruszenia norm konstytucyjnych, ustawowych i regulaminowych, a tym samym przywróci naruszoną istotę i zasady systemu emerytalnego służb mundurowych, odbuduje też zaufanie obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa".

PAP - mini

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
mc.
piątek, 14 lutego 2020, 08:21

Współczynnik 0% powinien być stosowany wobec wszystkich byłych pracowników PZPR. Dlaczego ? Bo nigdy od ich wynagrodzeń nie pobierano składek emerytalnych.

Polak
środa, 5 lutego 2020, 12:08

Służyli wiernie sowieckiemu okupantowi to niech zgłoszą się o zapłatę do Putina on nie odcina się od Związku Sowieckiego.

Nawigator
poniedziałek, 3 lutego 2020, 10:29

Po wprowadzeniu ustawy represyjnej w 2016 r otrzymałem 854 zł emerytury. Obecnie po dwóch waloryzacjach dostaję 943 zł. Wielu b. funkcjonariuszy żyje w warunkach ubóstwa. Zal że tylu młodych posłów bezkrytycznie i bez refleksji posłusznie głosuje zgodnie z poleceniem partii. Nie życzę przyszłym emerytom mundurowym aby za 10 czy 20 lat jakiś oszołom ze swoją większością parlamentarną obniżył im wskaźnik naliczania świadczenia do 0%.

Polak
wtorek, 4 lutego 2020, 14:24

Jak można było doprowadzić do takiej sytuacji , żeby niewinne osoby były skazane na ubóstwo i wegetacje- co za nieludzkie osoby to spowodowały - jeszcze raz niewinne osoby - w jakim kraju żyjemy

pols
niedziela, 2 lutego 2020, 14:15

Dać im wszystkim po 2000 netto i już bez żadnych przeliczników.

Polak
wtorek, 4 lutego 2020, 14:25

jakiś żart - każdu wypracował swoja emeryture

Zofia 11
poniedziałek, 3 lutego 2020, 08:34

Polis Doradca się znalazł!

przebiśnieg
niedziela, 2 lutego 2020, 12:04

PO + PSL nie w 2008, a 23 stycznia 2009 roku zmieniło zasady i z wysługi 2.6 % za rok służby / 1,3 za rok pracy cywilnej / obniżono do 0.7% czyli tyle ile mieli liczone odbywające kary pozbawienia wolności za jeden rok odsiadki.Premierem wówczas był D.Tusk, ministrem spraw wewnętrznych G.Schetyna. Prezydent Lecha Kaczński ustawę zatwierdził. Trybunał Konstytucyjny nie dopatrzył się niezgodności z Konstytucją, przewodniczący TK sędzia Zdziennicki i kiku sędziów zgłosiło votum separatum / głos przeciwny /. A.Rzepliński jako szef Fundacji Helsińskiej był przeciwny projektowi, później jako sędzia TK zmienił zdanie nie widząc naruszenia ustawy zasadniczej / Konstytucji /.Nowa ustawa z 16.12. 2016 przegłosowana nie wiadomo przez kogo /PIS?/ na Sali Kolumnowej obniżyła wskaźnik wysługi dla służb mundurowych z więziennego 0.7 do 0.0% i wszyscy posłowie PIS, którzy twierdzą, że nie zabrała prawa do emerytury a JEDYNIE obniżyła wysługę do 0.0% za rok służby robią z siebie idiotów lub faktycznie..... Gorzej, bo tą Ustawą objęto również tych, którzy w służbach /Policji i innych / pracowali / służyli / po roku 1990, a następnie odebrano im również wysługę, co było świństwem do potęgi / PIS to potęga / i naruszały wszystkie prawa jakie można było naruszyć. Dziwne, bo nawet posłowie późniejszej opozycji wówczas / poza nielicznymi z SLD / nie protestowali, teraz są na etapie nawracania. Powrót do stanu prawnego na sprzed 16.12.2016 jest mało prawdopodobny, podobno "Sprawiedliwość Społeczna" tego wymaga, a Konstytucja to świstek papierów. Trochę zmienił się stosunek niektórych co odważniejszych sędziów stosujących się do praw Konstytucji wydając sprawiedliwe orzeczenia, ale nie są to wyroki prawomocne i jeszcze chyba nikt swoich praw w gotówce nie odzyskał. Ci, którzy podlegali ustawom i z 2009 i z 2016 roku mają prawo do wyrównania zaległych emerytur po ok. 240 000 złotych, bo 10 lat razy 12 miesięcy razy śr.2 000 zł 240 000 - takie wyliczenie dotyczy zwyklego emeryta, który średnio i miał wysługę w wysokości ok. 3200 zł, ci nieliczni generałowie rzekomo mający po 12000 jak twierdził PIS mają zaległe horrendalne sumy. Ale stać nas, przecież z VAT odzyskuje PIS tyle, że stać nas i na to. Na wszystko nas stać, co huż PIS udowadniał niejednokrotnie. A nowas ustawa, ma niewielkie szanse w sejmie zdominowanych przez kwiat spoleczeństwa.

Reklama
Tweets InfoSecurity24