Polacy jeżdżą coraz szybciej?

14 kwietnia 2021, 09:13
fotoradar, fot. canard.gitd.gov.pl:.jpg
Fot. canard.gitd.gov.pl

W marcu system fotoradarowy CANARD Inspekcji Transportu Drogowego zarejestrował prawie 170 tysięcy naruszeń, z czego prawie 168 tys. dotyczyło przekroczenia prędkości - przekazała rzeczniczka Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Monika Niżniak. Dodała, że w porównaniu z marcem 2020 r. to wzrost o ok. 50 tys. naruszeń.

Rzeczniczka Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego podała dane dotyczące liczby naruszeń zarejestrowanych przez system fotoradarowy CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym – przyp. red.) w marcu 2021 r. w porównaniu do 2020 roku. Wynika z nich, że w ubiegłym miesiącu fotoradary zarejestrowały 169,3 tys. naruszeń. "W analogicznym okresie w 2020 roku tych naruszeń urządzenia zarejestrowały 119,3 tys." - poinformowała Niżniak dodając, że jest to wzrost ok. 50 tys. naruszeń. 

Wskazała, że wpływ na wzrost liczby rejestrowanych naruszeń ma m.in. objęcie stałymi kontrolami pod koniec ubiegłego oraz na początku tego roku kolejnych odcinków dróg, w tym po raz pierwszy wprowadzenie kontroli na autostradzie. Jak podkreśliła, "na tych odcinkach dróg powoli sytuacja stabilizuje się, jednak nadal jest pewna grupa kierowców, która ignoruje przepisy i bezpieczeństwo innych osób".

"Warto też zwrócić uwagę, że ponad połowa kierujących, którzy nie stosowali się do obowiązujących na poszczególnych drogach ograniczeń prędkości, przekroczyło ją w najniższym przedziale od 11 do 20 km/h. Niestety można wyciągnąć wniosek, że wciąż społecznie akceptowalne jest przekraczanie prędkości, szczególnie w tych najniższych progach. Część kierowców mylnie wychodzi z założenia, że takim zachowaniem nie powoduje żadnego zagrożenia na drodze" - tłumaczyła rzeczniczka GITD.

Przekazała też, że 167,8 tys. naruszeń w marcu 2021 roku dotyczyło przekroczenia prędkości, natomiast 1,5 tys. dotyczyło niestosowania się do sygnalizacji świetlnej. 

Niżniak poinformowała, że najwięcej przekroczeń prędkości zarejestrował fotoradar ustawiony przy ul. Pileckiego w Warszawie - 1,8 tys. naruszeń. Natomiast najwięcej przejazdów na czerwonym świetle zarejestrował fotoradar w Mrokowie (Mazowieckie) - około pół tysiąca naruszeń. Z kolei na autostradzie A1, w kierunku Częstochowy tylko w marcu odcinkowy pomiar prędkości zarejestrował 15,6 tys. naruszeń.

Kierowcy przekraczali prędkość średnio o 21 km/h, ale byli też niechlubni rekordziści. Trzeciego marca fotoradar na autostradzie A1 w kierunku Tuszyna zarejestrował audi, którego kierowca w obszarze niezabudowanym miał na liczniku 118 km/h przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h.

Monika Niżniak rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego  

Rzeczniczka GITD zaapelowała także do kierowców o rozsądek, o przewidywanie skutków swoich decyzji. "Stosujmy się do ograniczeń prędkości, zwolnijmy, dostosujmy prędkość do warunków panujących na drodze, szanujmy innych uczestników ruchu drogowego" - powiedziała.

Reklama
Reklama

PAP - mini

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Antyprzemoc
środa, 14 kwietnia 2021, 17:10

NIE jest mylnym stwierdzenie, że niewielkie przekraczanie prędkości nie powoduje zagrożenia. Znam kilka miejsc, gdzie dawniej jeździło się 60km/h, potem obniżyli do 50km/h, a teraz do 40km. Droga i jej otoczenie się NIE zmieniły, oczywiste jest zatem, że jazda ok 55km/h pozostaje bezpieczną, choć formalnie jest to przekroczenie prędkości. Kiedy prędkości ogranicza się „na wszelki wypadek” więcej, niż trzeba - ograniczenia stają się niewiarygodne. Pozdrawiam.

Tweets InfoSecurity24