Opioła: trzeba zwrócić uwagę na rosyjską zdolność do przerzutu wojsk

15 grudnia 2017, 15:54
Mi-28

Elementem pokazowym ćwiczenia Zapad-17 było to, że Rosjanie są zdolni szybko i sprawnie przerzucać wiele zawiązków taktycznych – uważa przewodniczący sejmowej komisji ds. służb specjalnych Marek Opioła (PiS). Mimo to jego zdaniem na tę zdolność powinniśmy zwrócić szczególną uwagę.

Kierowana przez Opiołę komisja na dwóch posiedzeniach w środę i czwartek podsumowywała rosyjsko-białoruskie ćwiczenia Zapad-17. Uczestniczyli w tym przedstawiciele Ośrodka Studiów Wschodnich oraz cywilnych i wojskowych służb specjalnych – Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego.

Dla nas jest to ćwiczenie bardzo ważne i powinniśmy je dobrze rozpoznawać tak, żeby przedstawiać w NATO i UE, jakie zdolności posiadają siły Federacji Rosyjskiej, co potrafią przeprowadzić siły lądowe, powietrzne i morskie, jakie posiadają realne związki taktyczne, żeby nasi sojusznicy wiedzieli o tym, żebyśmy byli przygotowani.

poseł Marek Opioła (PiS)

Czytaj więcej: Stoltenberg: zakres Zapadu-17 znacznie przekroczył rosyjskie zapowiedzi

Jego zdaniem NATO powinno ocenić, co Rosjanie w rzeczywistości ćwiczyli, a co chcieli pokazać światu.

Elementem pokazowym było to, że Rosjanie są zdolni przerzucać wiele związków taktycznych w różnego rodzaju miejsca szybko i sprawnie, oraz to, że ich armia się zmieniła.

poseł Marek Opioła (PiS)

Przewodniczący dodał, że nasze służby zaobserwowały "kilka rzeczy, które są dla nas nieciekawe", ale odmówił podania przykładów.

Wśród rosyjskich zdolności, na które powinniśmy najbardziej zwracać uwagę, Opioła wymienił również umiejętność przeprowadzenia szybkiego i niezauważonego przerzutu wojsk, czego przykładem był początek rosyjskiej obecności w Syrii. – W pewnym momencie świat się dowiedział, że siły powietrzne Federacji Rosyjskiej znajdują się na terytorium Syrii i nikt tego w odpowiednim momencie nie zauważył. Tak samo siły specjalne, które też się tam pojawiły w znaczącej ilości – powiedział Opioła.

Czytaj więcej: Putin: rosyjskie wojska wycofują się z Syrii

Zdaniem szefa sejmowej komisji ds. służb specjalnych różnica między tym, co Rosjanie robili na pokaz i naprawdę, była kolosalna. Według niego wskazują na to rozbieżności między liczbami ćwiczących żołnierzy podawanymi przez przedstawicieli Ukrainy, NATO i samych Rosjan. – Ćwiczenia pod kryptonimem Zapad, które obserwowaliśmy w drugiej połowie września były tylko wycinkiem dużych ćwiczeń. Rosjanie zrobili sprytny manewr, rozdzielając całość na kilka mniejszych ćwiczeń, na które już nie musieli zapraszać międzynarodowych obserwatorów. Tymczasem powinniśmy patrzeć na Zapad szeroko – ocenił Opioła.

Czytaj więcej: Opioła dla Defence24.pl: wzmocnić program modernizacji służb MSWiA, poprawić rozpoznanie w MW

Jego zdaniem najbardziej wiarygodne są podawane przez NATO szacunki, według których w Zapadzie-17 wzięło udział ok. 60-70 tys. żołnierzy. Opioła zastrzegł przy tym, że te liczby odwołują się wyłącznie do wojska, a nie do uczestniczących w ćwiczeniu innych formacji, m.in. rosyjskiej Gwardii Narodowej, służb specjalnych, straży granicznej, przedstawicieli innych resortów siłowych. – Te ćwiczenia pokazują, że ćwiczą różnego rodzaju elementy państwowe i nie tylko one. Były np. uruchamiane rezerwy osobowe i materiałowe – zwrócił uwagę przewodniczący speckomisji.

Czytaj więcej: Lotnictwo na zachodzie Rosji rośnie w siłę. Wnioski z Zapad-2017 [ANALIZA]

Posiedzenia, których głównym tematem był Zapad-17, posłowie z komisji organizowali także przed jego rozpoczęciem. – Szczera rozmowa ze służbami i nie tylko z nimi była potrzebna przed ćwiczeniami, żeby się dowiedzieć, co wiemy o planach Federacji Rosyjskiej i Białorusi. W trakcie ćwiczeń mogliśmy obserwować doniesienia medialne i dezinformację ze strony Federacji Rosyjskiej. Teraz mogliśmy podsumować, jak te ćwiczenia przebiegały, jaki miały realny scenariusz, co Rosjanie ćwiczyli i jak to legendowali, jakie związki taktyczne wychodziły z koszar – powiedział Opioła.

Zobacz także: Wilk z OSW: problemem nie Zapad, ale szereg przedsięwzięć szkoleniowych armii rosyjskiej [SKANER Defence24]

KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Troll i to wredny
niedziela, 11 marca 2018, 11:40

W sytuacji zainicjowania pełnoskalowych działań na Ukrainie, Rosja błyskawicznie wymusi ruch ludności cywilnej uciekającej przed wojną. Wg. Amerykanów, takie działanie może oznaczać 20 mln uchodźców w Polsce. Szybkość ruchu wojsk ma tu znaczenie wtórne, Polska- jako zorganizowana struktura- bez jednego wystrzału przestanie istnieć w góra tydzień.

Voodoo
sobota, 16 grudnia 2017, 01:37

P.Opłota.... tak rozumie Rosjan jak Nepalczycy Polaków ( gdzie dwóch Polaków tam trzy partie) a całe to OSW tak się zna na Rosji jak na to AM pozwoli.....nie ma Rzeczypospolitej żadnego kontrwywiadu....ani wywiadu....są tylko nazwy i koniunkturaliści....wystarczy poczytać oficjalną analizę M5

olo ekspert
piątek, 15 grudnia 2017, 15:59

Powinniśmy zwrócić uwagę na ukraińska odpowiedź na to zagrożenie, np. ukraiński pociąg pancerny (od 1,43'): www.youtube.com/watch?v=guEhCfY4m70

As
piątek, 15 grudnia 2017, 22:02

Rosja jest w stanie więcej przerzucić niż całe NATO zmobilizować. Oczywiście po wcześniejszym ataku sprowadzonych do UE niezadowolonych imigrantów, licznej własnej V kolumny i ostrzale rakietami o zasięgu 500-5000km

gts
piątek, 15 grudnia 2017, 18:46

Ale przeciez wg pisowskich znawcow smiglowiec to tali sam przezytek jak czolg. Dzis sie wszystko rozancem zalatwia...

Reklama
Tweets InfoSecurity24