Białoruski aktywista znaleziony powieszony w parku w Kijowie

3 sierpnia 2021, 11:57
Policja Ukraina
Fot. Національна Поліція/Twitter
InfoSecurity24
InfoSecurity24

W Kijowie znaleziono zwłoki obywatela Białorusi, aktywisty Witala Szyszoua, który zaginął w poniedziałek - poinformowała we wtorek lokalna policja. Powieszone ciało znaleziono w jednym z miejskich parków nieopodal miejsca zamieszkania mężczyzny. Badana ma być m.in. wersja upozorowanego na samobójstwo morderstwa. Białoruski Dom na Ukrainie, w reakcji na komunikat policji o znalezieniu zwłok szefa tej organizacji, napisał że "nie ma wątpliwości, że to zaplanowana przez czekistów operacja". 

"Obywatela Białorusi Witala Szyszoua, który zaginął wczoraj w Kijowie, znaleziono dziś powieszonego w jednym z kijowskich parków, niedaleko jego miejsca zamieszkania" - czytamy w komunikacie policji. Na miejscu zabezpieczono telefon i rzeczy osobiste ofiary. Wszczęto śledztwo z artykułu kodeksu karnego dotyczącego zabójstwa. Podkreślono, że będą badane wszystkie wersje, w tym upozorowanego na samobójstwo morderstwa. Pełen obraz zdarzeń będzie ustalony po przesłuchaniu świadków, analizie nagrań z kamer monitoringu i przeprowadzeniu ekspertyz oraz eksperymentów śledczych - dodano.

Policja apeluje do wszystkich, którzy znali ofiarę, o informacje w sprawie ostatnich tygodni jego życia, jego stanu emocjonalnego, możliwych gróźb.

Dzień wcześniej organizacja Białoruski Dom na Ukrainie, pomagająca Białorusinom uciekającym z ojczyzny przed prześladowaniami, poinformowała, że Szyszou, który jest jej szefem, zaginął. Jak podano, mężczyzna najprawdopodobniej wyszedł rano pobiegać (w domu nie znaleziono stroju sportowego) i nie wrócił. Nie można było połączyć się z jego numerem telefonu, a z aparatu wykonano kilka głuchych połączeń. Urządzenie nie miało włączonej opcji śledzenia lokalizacji (konta Google) - wskazała organizacja. Przeszukano miejsce, w którym zazwyczaj biegał, ale nie znaleziono żadnych śladów. Wieczorem organizacja przekazała, że na nagraniach z monitoringu widać, jak mężczyzna o godz. 9:00 wychodzi z domu pobiegać, a godzinę później powinien być z powrotem.

Według ukraińskiej redakcji BBC Szyszou miał 26 lat. Jurij Szczuczko z Białoruskiego Domu, który uczestniczył w poszukiwaniach, powiedział telewizji Current Time, że na twarzy Szyszoua były ślady pobicia. Dodał, że w ostatnich dniach Szyszou "coś podejrzewał" i prosił, by zadbać o jego bliskich, jeśli coś mu się stanie. "To stary schemat. Powieszony człowiek ze śladami pobicia na twarzy. Nic nie zginęło" - powiedział Current Time. Według niego aktywni członkowie Białoruskiego Domu otrzymywali informacje, że na Ukrainę "przybywają osoby z sił specjalnych i innych jednostek Białorusi w celu ich fizycznej likwidacji". "W tym od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy przychodziły takie informacje. Mówili, żebyśmy byli bardziej uważni, bo działa tu sieć agentów KGB Białorusi i wszystko jest możliwe" - wskazał Szczuczko. Znajomi Szyszoua mówili, że wcześniej zauważał on, że był śledzony podczas biegania, a do niego i jego dziewczyny podchodzili podejrzani ludzie i próbowali nawiązywać z nimi rozmowę.

"Nie ma wątpliwości, że to zaplanowana przez czekistów operacja mająca na celu likwidację prawdziwie niebezpiecznego dla reżimu Białorusina. Będziemy walczyć o prawdę o śmierci Witala!" - napisała organizacja w serwisie Telegram. 

Szyszou był wśród założycieli Białoruskiego Domu na Ukrainie i stał na jej czele. Wyjechał na Ukrainę jesienią 2020 roku po udziale w powyborczych protestach w białoruskim Homlu.

PAP/IS24

Reklama
Reklama

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Też Polak niestety
piątek, 6 sierpnia 2021, 01:55

Powieszenie znanego opozycjonisty, ze śladami pobicia na twarzy... Co by dać jasny sygnał, że absolutnie była to białoruska bezpieka, która próbowała upozorować zabójstwo na samobójstwo, ale jej się nie udało, bo ich za bardzo świerzbiło żeby dać wcześniej ofierze parę razów i nie wiedzieli, że lepiej po nerkach, za który to wizerunkowy strzał w stopę z pewnością nie ponoszą odpowiedzialności przez przełożonymi. CIA ma ludzi za idiotów i najprawdopodobniej mają w większej mierze słuszność.

bender
piątek, 6 sierpnia 2021, 16:59

Jeśli uważasz, że to CIA powiesiło Szyszoua, to masz daleko posuniętą paranoję. Celem Baćki nie było skryte zabójstwo (takich Baćka też się dopuszczał), ale zasianie strachu. Teraz wszyscy uciekinierzy z Białorusi wiedzą, że nie są bezpieczni. Pytanie, czy się przestraszą i zamkną buzie, czy raczej zrozumieją, że kluczem do ich bezpieczeństwa jest usunięcie Baćki.

Witia na kocie
czwartek, 5 sierpnia 2021, 14:51

wcześniej 17 razy uderzył się bejsbolem w twarz - a jakby co przygotowana była herbata z polonem

Sidematic
środa, 4 sierpnia 2021, 23:15

99% tzw aktywistów to zwykli pracownicy różnych wywiadów.

Buczacza
środa, 4 sierpnia 2021, 00:19

Ot typowa białorusko-rosyjska demokracja...

Kiks
piątek, 6 sierpnia 2021, 15:11

Oczywiście Niemcy również winne, że ruscy zamordowali u nich czeczeńskiego, niewygodnego dla nich aktywistę. Uprasza się ruskich pajaców o zachowanie swojej głupoty dla siebie.

sża
środa, 4 sierpnia 2021, 21:42

Czytaj ze zrozumieniem - to się wydarzyło w bardzo demokratycznym kraju, czyli na Ukrainie.

Buczacza
czwartek, 5 sierpnia 2021, 14:56

Ot typowa białorusko-rosyjska odpowiedź....

sża
czwartek, 5 sierpnia 2021, 22:04

Czyż byś uważał, że Ukraina jest niedemokratyczna? Nieładnie!

bender
piątek, 6 sierpnia 2021, 17:00

Ukraina jest demokratyczna, a Baćka jest mordercą. Żadna to nowość, ale jakoś ciężka do przełknięcia dla niektórych.

qwert
wtorek, 3 sierpnia 2021, 23:49

Albo CIA zdjęło go z listy płac, albo wyprodukowało męczennika

Kiks
piątek, 6 sierpnia 2021, 15:12

Bawi cię to? Ciekawe gdybyś to ty wisiał jak byłoby ci do śmiechu. Ale jak zwykle mocny w gębie przed monitorem.

Sternik
środa, 4 sierpnia 2021, 23:17

Bez męczenników ani rusz. Żadna religia nie powstanie. Religia demonokracji też nie.

Tweets InfoSecurity24