Policja na kadrowym minusie. W tym roku więcej odejść niż przyjęć

4 listopada 2019, 13:34
Policja Łódzka
Fot. Łódzka Policja

Z danych Komendy Głównej Policji, o jakie wnioskował NSZZ Policjantów woj. Wielkopolskiego wynika, że w tym roku więcej policjantów zdecydowało się opuścić formacje niż do niej wstąpić. Od stycznia do października tego roku do służby przyjęto 3162 osoby, podczas gdy z formacji odeszło 3936 funkcjonariuszy. Co więcej, w całym kraju wciąż brakuje ponad 5300 mundurowych, a tylko w stołecznym garnizonie wolnych jest 1122 etaty. 

Jak informuje NSZZP woj. Wielkopolskiego, opierając się na danych przesłanych przez Komendę Głowną Policji, do służby przyjęto w 2019 roku 3162 osoby, a odeszło 3936 osób. „Różnica in minus wynosi 774 osoby, w tym już na etapie kursu podstawowego odeszło 167 policjantów”. Zdaniem związkowców „prowadzi to do wniosku, że coś nie tak musi być z naborem do Policji, skoro tak duża liczba osób odchodzi po kilku lub kilkunastu dniach szkolenia”.

Gdzie sytuacja jest najgorsza? Z danych KGP wynika, że najwięcej mundurowych odeszło ze służby w garnizonach śląskim (553), dolnośląskim (354) i stołecznym (348). Sytuacja w tych województwach jest o tyle nieciekawa, że występuje tam dość spory rozdźwięk między liczbą odejść i przyjęć. Od stycznia do października tego roku do KWP w Katowicach przyjęto 440 policjantów, do KWP we Wrocławiu 225, w KSP pojawiło się 301 nowych mundurowych. 

Policja nie zachęca?

Ze sporym poziomem wakatów Policja zmaga się już od jakiegoś czasu. Liczby te co do zasady, od lat utrzymują się, jak podkreślają sami mundurowi, na niepokojąco wysokim poziomie. Z najnowszych informacji podanych przez KGP wynika, że w całym kraju brakuje 5300 mundurowych, a jeśli dodać do tego liczbę wolnych etatów w szkołach policji, liczba ta wzrośnie do 5372. „To naprawdę sporo, biorąc np. pod uwagę, że w tegorocznej akcji „Znicz” brało udział ok. 5000 mundurowych" – mówi w rozmowie z InfoSecurity24.pl funkcjonariusz na co dzień pełniący służbę w stołecznym garnizonie. Jak dodaje, „problemem jest to, co wiadomo od dawna, policja przestała być atrakcyjna i konkurencyjna na rynku pracy”.

Chodzi więc tylko o pieniądze? Jak podkreślała niedawno w rozmowie z InfoSecurity24.pl autorka bloga „Z pamiętnika policjantki”, pieniądze są oczywiście ważne, ale jej zdaniem „dobrze by było, żeby środowisko nie zniechęcało młodych ludzi do wstępowania do policji”. Zauważa też, że „jeśli na którejś z grup policyjnych zamieszczone zostanie pytanie dotyczące rekrutacji, to od razu pojawi się wiele głosów, które będą odradzały podjęcie tej decyzji. To nie wpływa dobrze na nastroje ludzi, którzy zdecydują się jednak na ten krok”. 

Problemem, oprócz niekonkurencyjnego wynagrodzenia, jest też brak jasnej ścieżki awansu. „Pieniądze może nie są duże, ale jeśli ktoś naprawdę chce pracować w Policji, to kwestie finansowe na początku jakoś przełknie. Problemem jest to, że nie ma drogi awansu, a w związku z tym nie da się przewidzieć, kiedy i czy w ogóle pensja wzrośnie” – mówi InfoSecurity24.pl funkcjonariusz z KSP. „W środowisku panuje ogromna frustracja, na co wpływa wiele czynników" - – dodaje autorka bloga „Z pamiętnika policjantki”. Jak mówi, jednym z nich, jest właśnie brak jasno sprecyzowanej ścieżki kariery.

Zgodnie z decyzją Komendanta Głównego Policji, w 2019 roku do formacji ma zostać przyjętych prawie 4,5 tys. funkcjonariuszy, co oznacza, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy tego roku do Policji powinni trafić jeszcze 1338 policjantów. Jak zapewniał jeszcze w lipcu rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka, „do końca roku zatrudnimy planowaną liczbę nowych policjantów”. To jednak może tylko na chwilę poprawić kadrowy bilans w Policji.

Faktem jest, że w ostatnim kwartale roku, niewielu mundurowych posiadających uprawnienia emerytalne decyduje się na odejście ze służby. Tak więc jeśli KGP zrealizuje plan przyjęć, pod koniec roku możemy mieć do czynienia ze znacznym obniżeniem poziomu wakatów. Ten stan może nie potrwać jednak długo, bowiem masowe odejścia funkcjonariuszy z reguły zaczynają się na początku roku, co potwierdza zresztą rzecznik policji. „Początek roku to czas, kiedy funkcjonariusze decydują się na odejście na emeryturę. Zawsze tak było i to jest pewna naturalna kolej rzeczy” – mówił w rozmowie z InfoSecurity24.pl insp. Mariusz Ciarka. 

Szef MSWiA Mariusz Kamiński, w niedawnej odpowiedzi na interpelację poseł Moniki Wielichowskiej, która pytała o sytuację kadrową w Policji zapewnił, że "jednym z priorytetowych zadań Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji jest dążenie do zmniejszenia liczby wakatów we wszystkich służbach mundurowych oraz zwiększenie w nich zatrudnienia".

DM

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Piotr
wtorek, 5 listopada 2019, 21:02

U mnie w komendzie już trzech policjantów przeniosło się do armii i mają między 800 ,a 1000 zł większe pensje o innych dodatkach czy wolnych weekendach czy świętach już nie wspomnę?

Piotr
wtorek, 5 listopada 2019, 20:50

Jak się nic nie zmieni to zobaczycie co się będzie działo w 20 i 21 roku?

gość
wtorek, 5 listopada 2019, 14:04

Dwa lata zajęło mi dojrzewanie do decyzji o odejściu z formacji i generalnie nie żałuję. Takie doświadczenie pozwala spojrzeć na wszystko z zupełnie innej perspektywy. Na starych zasadach pewnie jakoś bym się przemęczył i byłby ten bufor bezpieczeństwa. Prawda jest taka że bez znajomości niczego wielkiego tam nie osiągniesz i nie jeden sobie życie zmarnował przez te ciągłe obiecanki o awansach z których nic nie wynikło. Razi niekompetencja przełożonych, wszechobecne kontrole, statystyka. Braki kadrowe mają odzwierciedlenie w nadgodzinach. Nie zapomnę jak po nocnej służbie wracam do domu o 8 i około 10 wybudza mnie ze snu telefon od naczelnika : " Słuchaj, trzeba przyjść na dodatkową służbę na 14 bo na mieście brakuje patroli..." . Ucieczka do mniejszej miejscowości i dojazdy lub przeprowadzka to jakaś tam opcja na spokojniejszą służbę ale nie pozbawiona wad. Ja zrezygnowałem, natomiast chłopaki z mojej fali walczą dalej na powiatówkach. Podsumowując, dla ludzi którzy cenią sobie wartości takie jak rodzina i życie prywatne- nie polecam. Na pierwszej linii to jest bardzo niewdzięczna praca, która odbija się na każdym aspekcie twojego życia . Kasa oczywiście niewspółmierna do wyrzeczeń i obciążenia, zarówno tych fizycznych jak i psychicznych. Natomiast dla kogoś kto chce się sprawdzić, przekonać jak jest albo po prostu nie widzi dla siebie żadnego miejsca będzie to porządna szkoła życia.

D
wtorek, 5 listopada 2019, 12:00

Śródmiejskii komisariat, średniej wielkości miasto. W lutym odchodzi 3/5 dyzurnych po25 lat służby. Średnia wieku w patrolu 5 lat w dochodzenia j nie lepiej bo nawet tam zapychaja dziury5ludzmi odrazu po szkole. Osoby które mają około 12 lat służby na całym komisariacie na jednej ręce można policzyć. W 2020 będzie masakra. A już krąży nad nami widmo 23 letnich pseudo-ofycerów po uruchomionych w tym roku studiach na wspolu.

as
wtorek, 5 listopada 2019, 11:24

Emerytury od 60 lat , zwiększyć stan osobowy o 20 % , L4 80%, pensja nie niższa niz 4 tyś.

Reklama
Tweets InfoSecurity24