Reklama

Służby Mundurowe

Kijów zaostrza kary za działania separatystyczne

  • Fot. viesti.ua

Nasilają się niepokoje na wschodzie Ukrainy. Po Doniecku, utworzenie niezależnej od władz w Kijowie „republiki” ogłosili także separatyści z Charkowa. Tuż po tym zdarzeniu zostali jednak wyparci z budynków rządowych przez milicję i oddziały specjalne. Tymczasem ukraiński parlament zaostrzył niemal jednogłośnie kary za działalność separatystyczną.   

W poniedziałek wieczorem siły MSW przeprowadziły szturm zakończony odzyskaniem kontroli nad budynkiem administracji, pomimo obrzucenia go przez separatystów koktajlami Mołotowa. Pożary na jego terenie zostały ugaszone, a w toku działań sił porządkowych zatrzymano 70 osób. 

Miało to miejsce po ogłoszeniu w Charkowie, podobnie jak wcześniej w Doniecku, powstania "republiki ludowej" i zamiaru przeprowadzenia referendum w sprawie przystąpienia do Federacji Rosyjskiej. Nadal odbywają się demonstracje w miastach wschodniej części Ukrainy.

W Doniecku i Ługańsku separatyści kontrolują obecnie część budynków państwowych. Do miast docierają coraz większe siły ukraińskiego MSW. Również jednostki specjalne, takie jak "Jaguar" który brał udział w akcji antyterrorystycznej w Charkowie. W Doniecku funkcjonariusze odzyskali kontrolę nad kwaterą MSW, ale budynek administracji okręgowej jest nadal pod kontrolą separatystów. Został on umocniony barykadami z opon i drutem kolczastym. 

Tymczasem Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła zaostrzenie kar za działania przeciw integralności terytorialnej kraju. Zmiany w kodeksie karnym poparło 231 z 263 obecnych na sali deputowanych. Wzywanie do "naruszenia porządku konstytucyjnego" lub zmiany granic państwa będzie grozić karą więzienia do 5 lat (10 lat jeśli dopuści się jej osoba publiczna). Zdrada, w tym wspieranie agentów obcych państw i przejście na stronę wroga są natomiast zagrożone karą od 12 do 15 lat. 

Komentarze