Identyfikacja służb gorącym tematem nie tylko w Polsce. Amerykanie chcą zmian

16 grudnia 2020, 11:27
50566363226_0fb417534f_c
Fot. DHS, domena publiczna

Amerykańscy wojskowi i agenci federalni, zaangażowani w działania pomocy służbom porządkowym wewnątrz kraju w trakcie zamieszek, mają mieć widoczną informację pozwalającą na ustalenie ich tożsamości oraz wskazania do jakiej struktury należą. Takie zapisy zaproponowali deputowani zasiadający w Kongresie.

Rozbudowane propozycje, zawarte przez amerykańskich ustawodawców w ramach National Defense Authorization Act 2021, odniosły się również do kwestii wykorzystania potencjału wojskowego oraz federalnych struktur siłowych do działań w trakcie zamieszek wewnątrz samych Stanów Zjednoczonych. Tamtejsi legislatorzy zaproponowali bowiem, że w przypadku udziału wojskowych, w tym co zostało podkreślone również jednostek należących do Gwardii Narodowej, ale też przedstawicieli federalnych agencji porządkowych w działaniach wspierających władze federalne w przypadku odpowiedzi na zamieszki i niepokoje, każdy wojskowy i członek wskazanego personelu musi mieć widoczny identyfikator pozwalający na ustalenie jego tożsamości. Może to być nazwisko, ale także inne oznaczenie, ale przyporządkowane do konkretnej osoby. Co więcej, użyty personel wojskowy oraz należący do agend federalnych musi w widocznym miejscu mieć informację o swojej przynależności do sił zbrojnych lub struktur federalnych.

Wskazano przy tym, że zapisy nie odnoszą się do tych przedstawicieli wskazanych wcześniej struktur, którzy nie noszą mundurów, ani innej wyróżniającej się odzieży i wyposażenia, podczas wykonywania swoich obowiązków służbowych. Oczywiście, ze wskazanych przepisów o widoczności afiliacji oraz informacji o konkretnym żołnierzu lub funkcjonariuszu, wyłączeni zostali wszyscy ci, którzy wykonują swoją służbę pod przykryciem. Tego rodzaju przepisy mają być pochodną zastosowania znacznych sił federalnych w przypadku przywracania spokoju w licznych miejscach Stanów Zjednoczonych w toku tegorocznych zamieszek. Szczególnie część funkcjonariuszy agend federalnych nie miała w ich trakcie widocznych oznaczeń pozwalających na ustalenie konkretnej agencji, a tym bardziej ustalenie informacji o konkretnym członku oddziału. Zarzuty odnosiły się do działań podejmowanych chociażby przez personel Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) czy też Biura Więziennictwa.

Kongres ograniczył również rolę Departamentu Obrony w zakresie transferów uzbrojenia i wyposażenia do służb porządkowych w kraju, względem władz stanowych czy też lokalnych wskazując, iż nie wolno przekazywać bagnetów, grantów innych niż hukowe oraz hukowo-błyskowe. Ograniczono również przenoszenie z wojska do cywilnych formacji porządkowych uzbrojonych pojazdów czy też uzbrojonych bezzałogowych statków powietrznych. Jednakże, Departament Obrony nadal będzie mógł wspierać materiałowo działania antynarkotykowe, antyterrorystyczne, ochrony granic, a przede wszystkim w obrębie zarządzania kryzysowego w przypadku katastrof.

Trzeba pamiętać, że NDAA 2021 otrzymała poparcie ze strony kontrolowanej przez Demokratów Izby Reprezentantów, ale również Senatu, gdzie przewagę mają Republikanie. Jednakże, gra toczy się o możliwość pojawienia się weta prezydenckiego, bowiem Donald Trump zagroził nim wprost, bardzo negatywnie oceniając całokształt zapisów NDAA 2021.

Należy również pamiętać, że podobna dyskusja toczy się również w Polsce. Przykładowo RPO wyraził przekonanie, że obecne przepisy dotyczące identyfikacji policjantów wymagają zmiany, w celu ochrony manifestantów przed nieuzasadnionym użyciem siły przez funkcjonariuszy oraz aktami tortur i innych form okrutnego traktowania. 

JR

Reklama
Reklama

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Praktyk
środa, 16 grudnia 2020, 21:03

Póki co w Polsce, jak zwykle, leżą odłogiem najbardziej prozaiczne sprawy. Nie tylko służby państwowe, ale przede wszystkim wszelkie agencje ochroniarskie i detektywistyczne są tutaj doskonałym przykładem. Oni powinni mieć: 1) narzucone określone wzory uniformów służbowych, 2) jednoznaczny sposób oznakowania - w obu przypadkach jasno, precyzyjnie sformułowany zakaz podobieństwa do formacji państwowych obarczony odpowiednimi karami z cofnięciem koncesji na czele. Należy to rozciągnąć na oznakowania pojazdów. Przy okazji należy również całkowicie zakazać używania "kominiarek", co zresztą jest logiczną konsekwencją istniejących przepisów, lecz jak widać po popisach pewnego pseudodetektywa nie dość jednoznaczne. Popisy podrzędnych, niespełnionych "szeryfów" są większym problemem, niż oznaczenia funkcjonariuszy. Owszem nadużywają oni "kominiarek", ale wobec zadań przez nich wykonywanych np. operacyjnych czy walki z agresywnymi demonstrantami jest to zrozumiałe.

zen
piątek, 18 grudnia 2020, 00:01

Nazwa "Policja" jest ustawowo chroniona, a włącz telewizor to zobaczysz jakie jaja sobie tzw. twórcy robią z nazwy i osób noszących mundury policyjne. I jeszcze wmawiają, że Policja powinna pracować ja policjanci i policjanci czy inne tego typu "produkcje"

kajmat
czwartek, 17 grudnia 2020, 15:38

W dobie obowiązywania przepisów anty-covidowych sprawy kominiarek nie da się załatwić, bo to przecież jest część odzieży zakrywającej usta i nos, używanej zgodnie z przepisami dla tzw. stref czerwonych.

Krzys
środa, 16 grudnia 2020, 20:43

Konieczne. Identyfikowalny funkcjonariusz zastanowi się przed podjęciem zbyt stanowczych działań. Poza tym zawsze jest możliwość odejścia ze służby lub odmowy wykonania nieracjonalnych rozkazów. No chyba że jest wam wszystko jedno lub nie macie j..j.

Roy
niedziela, 20 grudnia 2020, 01:03

Wszyscy funkcjonariusze pododdziałów zwartych mają oznaczenia na kaskach. Oznaczenia te dokładnie identyfikują konkretnego policjanta bez ujawniania jego danych ludziom niepoważnym. Bzdurne jest twierdzenie, że policja systemowo nadużywa siły. Tak się nie dzieje a te informacje są tworzone na podstawie jednostkowych zdarzeń które przy takiej intensywności protestów po prostu czasem się zdarzają bo ludzie zwyczajnie robią czasem błędy choć oczywiście nie powinni.

Zaba
piątek, 18 grudnia 2020, 00:03

Żebyś tak zadzwonił na numer alarmowy i się dowiedział, że nie dziś ma wolnego patrolu to byś może zmądrzał. Zazwyczaj właśnie tobie podobne osoby pisza skargi, że musieli na policję czekać aż 20 minut

Krzys
piątek, 18 grudnia 2020, 11:20

Trzeba było pozostać Policją a nie bawić się w milicyjne akcje. Będziecie czuć dyskomfort do czasu aż zrozumiecie swój błąd i odstąpicie od nogawki władzy której zawdzięczacie obecną opinię. Myśleć!

Fanklub Daviena
środa, 16 grudnia 2020, 14:10

Bardzo pobieżnie w artykule opisano "demokrację" w USA, gdzie uzbrojone po zęby "zielone ludziki" bez oznaczeń, które nie chciały podać nawet policji ani parlamentarzystom z jakiej są formacji, pacyfikowały brutalne demonstrantów w Waszyngtonie, co spowodowało, że komendant policji w Waszyngtonie wydał rozkaz... wymarszu policji z Waszyngtonu w celu odrzucenia odpowiedzialności policji za wydarzenia na ulicach. Jest też skandal z rozpędzaniem demonstracji przez wojskowe helikoptery przelatujące na skrajnie niskich wysokościach nad demonstrującymi i z ustaleniem kto wydał taki rozkaz. Jak zwykle w takich przypadkach "winni" okazali się piloci, których ukarano nie tylko za takie sprzeczne z prawem przeloty i używanie wojska przeciw obywatelom (prawo USA tego zabrania - do tego jest Gwardia Narodowa) ale i za "pomówienie" swoich przełożonych o wydanie takiego sprzecznego z prawem rozkazu... :D

Ach
środa, 16 grudnia 2020, 19:48

Popatrz w stanach to jednak pojedyncze incydenty a w Rossji norma.

Jan Kowalski
czwartek, 17 grudnia 2020, 02:44

Nie wiem jak wyglądało to w USA, ale riposty nie rozumiem jeszcze bardziej... Rosja to kraj trzeciego świata i cywilizowane standardy tam nie obowiązują... ale w kręgu państw cywilizacji zachodniej jeden taki przypadek to już o wiele za dużo... każdy funkcjonariusz powinien być bezsprzecznie identyfikowalny w takiej sytuacji... służby mają chronić społeczeństwo i jemu służyć a nie pałować ludzi według politycznego uznania lub zamówienia jednego czy drugiego polityka... na przykład w Polsce można odnieść wrażenie, iż mundur zaczyna być używany do zastraszania ludzi, np. kobiecie złamano rękę i nikt nie wie kto to zrobił, wszyscy palą głupa... a przecież to proste jeśli interwencja była uzasadniona to należy to wyjaśnić... anonimowość prowadzi do bezkarności, a bezkarność do nadużyć... interwencje wobec manifestantów we własnym kraju to nie operacja specjalna, ani nie walka ze zorganizowaną przestępczością...

Ja
sobota, 19 grudnia 2020, 16:42

Tylko się zastanówmy w jakich okolicznościach ta ręka była złamana, nie gdzie to nie jest opisane. A skoro jeszcze nikt nie zrobił z tego gównoburzy to obstawiam że była zastosowana siła fiz w postaci jakiegoś chwytu a wspolprotestujacy chcieli delikwentke odbić policjant ręki nie puścił a ziomalki dziewczynie rączkę złamały...

Tweets InfoSecurity24