Były dowódca GROM o tym, co zawiodło w ochronie świątyni demokracji

9 stycznia 2021, 18:26
capitol police
Fot. Elvert Barnes/Flickr, CC BY 2.0

"US Capitol Police jest czymś w rodzaju naszej Straży Marszałkowskiej, czyli Kapitol ma własne siły policyjne do ochrony. W tej policji jest również oddział przeznaczony do szybkiego reagowania, uzbrojony w broń długą i dziwi mnie strasznie, że ten tłum potrafił się wedrzeć do środka" - powiedział w rozmowie z InfoSecurity24.pl płk Piotr Gąstał, były dowódca Jednostki Wojskowej GROM, a obecnie ekspert Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Strategii, zapytany o ocenę "szturmu" na Kapitol. 

Jacek Raubo: Co Pan myśli o zabezpieczeniu Kapitolu, mając na uwadze, że po wydarzeniach z 11 września w Stanach Zjednoczonych szczególną wagę zaczęto przykładać do zagrożeń terrorystycznych?

Płk Piotr Gąstał: Obiekty rządowe, Kapitol i wszystko co jest dookoła - ich ochrona, została bardzo mocno wzmocniona po 11 września, czyli atakach na World Trade Center. Zresztą przecież sam Kapitol był prawdopodobnie jednym z celów tego samolotu, który nie doleciał i rozbił się w stanie Pennsylwania. Wzmocnione zostały środki techniczne, czyli dozoru, dostępu, monitoringu, tak samo ilość policji, która wewnątrz i na zewnątrz Kapitolu prowadziła patrole i działała. US Capitol Police jest czymś w rodzaju naszej Straży Marszałkowskiej, czyli Kapitol ma własne siły policyjne do ochrony. W tej policji jest również oddział przeznaczony do szybkiego reagowania, uzbrojony w broń długą i dziwi mnie strasznie, że ten tłum potrafił się wedrzeć do środka.

Kilka razy byłem w Kapitolu, w trakcie swoich studiów, jak i różnych kursów. Mieliśmy nawet spotkania z US Capitol Police, podczas których opowiadano jak ta formacja działa i jak obiekt jest przez nią chroniony. Byłem przekonany, że reakcja z ich strony następuje bardzo szybko. Byliśmy nawet świadkami wejścia osoby nieuprawnionej i cała policja w Kapitolu nagle została postawiona w stan pełnej gotowości, a intruz został szybko zatrzymany. Dlatego patrzę wręcz z niedowierzaniem na to, jak ten tłum napiera i wdziera się do środka i praktycznie nie ma żadnej odpowiedzi. Został oczywiście użyty jakiś gaz pierzowy, gdzieś tam musiała być jakaś bardzo agresywna kobieta do której strzelono i niestety zginęła, ale wydawało mi się, że ta reakcja będzie zdecydowanie mocniejsza. Ci policjanci, których ja wtedy widziałem, wydawali się być wówczas bardzo zdecydowanymi ludźmi, potrafiącymi reagować na akty agresji, które miałby miejsce zarówno wokół Kapitolu jak i w środku.

Wydarzenia w Stanach Zjednoczonych są dobrą nauczką dla sił kontrterrorystycznych, że ćwiczyć należy także w budynkach rządowych, administracji publicznej, bo nigdy nie wiadomo czy nie będą one celem ataków. W takim tłumie iluś ludzi było uzbrojonych, kilka ładunków wybuchowych zostało gdzieś podłożonych, więc wszystko jest możliwe, bo terroryści też chętnie używają takiego tłumu jako formy maskowania, żeby chociażby wtargnąć do środka obiektu.  

A co w takim razie konkretnie zawiodło w przypadku tego wydarzenia? Przecież w samym Waszyngtonie i wokół niego nie można narzekać na brak odpowiednich zasobów w zakresie zabezpieczenia kluczowych obiektów federalnych?

Pytaniem otwartym jest czy zawiodło decydowanie i dowodzenie. Mam wrażenie, że ktoś specjalnie do tego dopuścił, ale to jest tylko moje przypuszczenie. Dlatego, że niemożliwym wydaje mi się, żeby to był przypadek. Te siły są tam naprawdę dobrze przygotowane. Kapitol, jeżeli miały miejsce jakieś większe demonstracje, zawsze był dobrze chroniony albo wzmacniany przez oddziały policji i to nie tylko z samego Dystryktu Kolumbii, ale również z sąsiadujących z dystryktem stanów. Czasami na schodach Kapitolu stawiana była Gwardia Narodowa, aby chronić tą świątynie demokracji.

Więc problem słabości zabezpieczenia Kapitolu w tak kluczowym momencie może mieć również szerszy kontekst, wykraczający poza sam fakt dość słabego przygotowania do ochrony samego obiektu?

Z artykułów i opinii, które miałem możliwość przeczytać w nocy i nad ranem, gdy doszło do wydarzeń, to wszyscy przeczuwali, że coś wisi w powietrzu. Gwardia Narodowa wydała nawet oświadczenie, że powiedziano jej, iż nie jest potrzebna do ochrony tego budynku i tylko lokalne siły wystarczą. Czyli jednak ktoś myślał żeby zwiększyć siły, a mimo to nie została podjęta decyzja co do praktycznego wzmocnienia. I tutaj leży podstawowe pytanie. Pamiętajmy, że kilka tygodni temu Joe Biden wydał oświadczenie w którym potępił Pentagon za to, że spowalnia przekazywanie władzy, tj. nie zapewnia odpowiedniego dostępu nowym urzędnikom z jego administracji do dokumentów. I może zwolennicy Donalda Trumpa jednak są gdzieś "ukryci" nie tylko w Pentagonie, ale może też na Kapitolu.

Reklama
Reklama
InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Ron
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 03:16

Było się bardziej wozić społeczeństwu po "brutalnej" policji co skutecznie obezwładniła ćpuna. Czego oczekiwali? Że znowu będzie okazja zlikwidować jakąś jednostkę, bo nie działa jak by chciała patologia? Pokazali tylko społeczeństwu, za czym sie opowiada.

Rr
wtorek, 12 stycznia 2021, 16:04

A szczególnie dobrze, że pokazali to władzy.

Sidematic
niedziela, 10 stycznia 2021, 23:42

Dziesiątki filmów pokazują, ze ochrona wpuściła ludzi do środka. Oczywiście konkretnych ludzi a nie wszystkich. Są filmy gdzie widać jak "policjant" prowadzi tum do sali plenarnej bo sami by nie wiedzieli którędy się tam dostać.

Chrobry
niedziela, 10 stycznia 2021, 16:16

"I może zwolennicy Donalda Trumpa jednak są gdzieś "ukryci" nie tylko w Pentagonie, ale może też na Kapitolu." Mam zupełnie odwrotny wniosek że to demokraci dopuścili do osłabienia obrony

Baba Jaga
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 13:28

Demokraci przejęli siłą administrację federalną i osłabili ochronę Kapitolu, wcześniej skradli Trumpowi konto na twitterze, i wezwali z niego na 6 stycznia fanatyków Trumpa do Waszyngtonu. A przed samym szturmem jeszcze ćwierknęli podszywając się pod Trumpa o "skradzionych wyborach i gigantycznych fałszerstwach". Aha, i pamiętaj, że to tak naprawdę wcale nie QAnonowcy i MAGA'owcy tylko antifa wdarła się na Kapitol. I ci trumpistowscy republikańscy politycy, którzy tam wchodzili dumnie z pięściami w górze, a teraz podali się do dymisji, to deep fake. Kim trzeba być, aby wierzyć w takie rzeczy, co?

fllfjdlkjgklfdjklgdlkg
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 10:13

Kłania się ... Faraon, tam jest podobna scena, inicjujemy zamieszki przeciw nam, żeby coś ugrać.

DoDo
niedziela, 10 stycznia 2021, 14:37

Wprowadźmy do tej dyskusji jakąś logikę, choćby elementarną. Co tu jest podmiotem, a co jedynie przedmiotem. Podmiot to suweren konstytucyjny (Naród), przedmiot to budynek (tu Kapitol). Mamy jakąś władze będącą w opozycji do nadal urzędującego (podobno) demokratycznie wybranego prezydenta i równocześnie będącą w opozycji do własnego (czy aby na pewno ?!) Narodu... To o czym my mówimy !?

JAW
niedziela, 10 stycznia 2021, 12:52

Jak delikatnie. Kobietę weterana sił zbrojnych, zwolenniczkę urzędującego Prezydenta USA, demonstrującą na jego rzecz /nie agresywnie - jak widać na zdjęciu/ rozstrzeliwuje z przyłożenia ochrona Kapitolu podległa jego Spikerowi z Partii Demokratycznej a my to usprawiedliwiamy. Mord polityczny i protesty zwolenników Prezydenta w parlamencie USA jest traktowany jak chuligański incydent. A prezydent elekt swoich przeciwników politycznych nazywa wewnętrznymi terrorystami , podczas gdy odpowiedzialna za ochronę i obronę Spiker Kongresu głosi tezę, że Putin wspólnie z Trampem doprowadzili do burdelu i chaosu w zarządzanym przez nią budynkach. Niech nas nie szkolą niech się szkolą od naszej Straży Marszałkowskiej.

Murf fanem Polski
niedziela, 10 stycznia 2021, 19:51

Złamała okno gabinetu przewodniczącego Izby (trzeciego w kolejności) i wspinała się do środka. Jako weteran wojskowy USA mówię, że personel ochrony działa odpowiednio. Gdyby sytuacja była inna i Trump był w biurze, powiedziałbym to samo.

hermanaryk
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 15:07

Jako weteran wojskowy nie masz dostatecznych kompetencji do autorytatywnej oceny tego, co się stało. Uczono cię, jak najlepiej zabijać, a tu jest potrzebny policjant, którego uczono panowania nad tłumem. Nie bez przyczyny państwa demokratyczne nie wykorzystują wojska do tłumienia zamieszek swoich obywateli.

Tweets InfoSecurity24