Reklama
  • WIADOMOŚCI

Straż Kapitolu wykryła "możliwy spisek" skrajnie prawicowej grupy

Straż Kapitolu ma informacje o „możliwym spisku” skrajnie prawicowego ruchu Three Percenters, którego celem miał być atak na Kongres USA - pisze AP. Jest on prawdopodobnie związany z teorią spiskową, że tego dnia były prezydent USA Donald Trump zostanie ponownie zaprzysiężony na urząd.

Fot. Flickr/Lorie Shaull CC BY-SA 2.0
Fot. Flickr/Lorie Shaull CC BY-SA 2.0

Według danych przekazanych anonimowo Associated Press przez dwóch funkcjonariuszy organów ścigania, służby wykryły, że Three Percenters, skrajnie prawicowa, antyrządowa bojówka, prowadziła w internecie dyskusje o możliwym czwartkowym ataku na Kapitol. 

Członkowie tej grupy byli wśród uczestników szturmu zwolenników Trumpa na Kapitol 6 stycznia, kiedy to zginęło pięć osób. "Straż Kapitolu jest (...) przygotowana na potencjalne zagrożenia wobec członków Kongresu lub kompleksu budynków Kongresu. Otrzymaliśmy informacje świadczące o możliwym spisku w sprawie dokonania ataku na Kapitol przez zidentyfikowaną bojówkę w czwartek 4 marca" - przekazała Straż w komunikacie, nie wymieniając bojówki z nazwy. 

Podłożem ataku ma być teoria spiskowa, rozpowszechniana przez wyznawców ruchu QAnon, że w czwartek 4 marca Trump ponownie zostanie zaprzysiężony na urząd prezydencki. To dzień, który do 1933 roku był w Stanach Zjednoczonych datą prezydenckich inauguracji. 

Straż Kapitolu i inne organy ścigania są krytykowane za niewystarczającą reakcję podczas zamieszek na Kapitolu 6 stycznia. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w amerykańskim parlamencie były źle przygotowane i minęło kilka godzin, nim w atakowanym Kongresie interweniowała Gwardia Narodowa. Do tego czasu tłum zdążył wtargnąć na Kapitol i tymczasowo sparaliżował pracę Kongresu, który miał wówczas zatwierdzić zwycięstwo Bidena w wyborach. 

W raporcie przesłanym na początku tego tygodnia członkom Kongresu przez pełniącego obowiązki sierżanta Izby Reprezentantów Timothy'ego Blodgetta oceniono, że "nie ma żadnych sygnałów" świadczących o tym, że w czwartek do Waszyngtonu miałyby przyjechać skrajnie prawicowe grupy wspierające Trumpa, by "protestować lub popełniać akty przemocy". W środę Blodgett zaktualizował dokument, informując, że "nowe, niepokojące" dane m.in. służb wywiadowczych świadczą o "wzmożonym zainteresowaniu" Kapitolem ze strony niewymienionej z nazwy bojówki między czwartkiem a sobotą (4-6 marca).

Reklama
Reklama

Reklama