Reklama
  • sponsorowane
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Starlink nowym wymiarem zarządzania kryzysowego

Społeczeństwa na całym świecie, w tym również Polacy, są w coraz większym stopniu zależne od nieprzerwanego dostępu do Internetu. Dlatego też, gdy myślimy o reagowaniu kryzysowym nie możemy obecnie pomijać strategicznego pytania, jak podejść do szybkiego przywracania tego rodzaju możliwości w wymiarze ogólnokrajowym, ale przede wszystkim lokalnym. Jednym ze scenariuszy jest więc sięgnięcie po kontakt z globalną siecią za pomocą technologii kosmicznych na czele z amerykańskim Starlink.

starlink Ukraina
Zdjęcie ilustracyjne
Autor. mil.gov.ua/Wikimedia/Creative Commons Attribution 4.0 International

Technologiczna odpowiedź na współczesne wyzwania

Nowoczesne zarządzanie kryzysowe w znacznym stopniu zależy współcześnie od zdolności do zachowania efektywnej komunikacji, kontroli i łączności (C3). Widać to zarówno w sytuacjach kryzysowych, ale przede wszystkim jest wręcz niezbędne w przypadku zaistnienia jakiegokolwiek kryzysu i to niezależnie do jego przyczyny (w związku z aktywnością przyrody, ale także w związku z aktywnością człowieka). Tym samym, nie zaskakuje fakt, iż w Europie oraz w samej Polsce raz po raz otwiera się debata o technologiczne wsparcie różnych instytucji na wypadek zniszczenia klasycznej infrastruktury niezbędnej do zachowania odpowiedniego poziomu komunikacji. Dotyczy to szeregu niezbędnych i wysoce krytycznych połączeń między strukturami państwa, samorządu, służb i wojska, ale także jeśli chodzi o potrzeby zwykłych obywateli. Mówimy o utrzymaniu czegoś w rodzaju siecicentryczności w nowoczesnym wydaniu.

Szczególnie, że oprócz samego fizycznego zagrożenia dla łączności i komunikacji w jej infrastrukturalnym ujęciu, coraz częściej mówmy również o zagrożeniach płynących z cyberprzestrzeni, a także jeśli chodzi o zaburzenia w zakresie domeny informacyjnej. W obu przypadkach jest to coś, co musimy na polskim gruncie brać w sposób coraz bardziej poważny i dogłębnie analizować, a przede wszystkim wyprzedzać możliwe zagrożenia. Widząc doświadczenia nie tylko naszych sąsiadów, ale spoglądając w tym przypadku globalnie. Przede wszystkim, ostatnie lata wykazywały, że możemy mieć do czynienia z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi (susze, powodzie), pożarami dużych areałów lasów, a także katastrofami wywoływanymi aktywnością człowieka, szczególnie w przestrzeni zurbanizowanej. Co jeszcze istotniejsze, to właśnie teraz Polska stanęła przed pytaniem o odtworzenie lub jak kto woli zbudowanie tzw. niewojskowego segmentu odporności państwa. Wszędzie, niezależnie od ujęcia, niezbędna jest na wstępie refleksja odnosząca się do właśnie systemów dowodzenia, kontroli i oczywiście komunikacji.

Łączność satelitarna z nową rolą

Jedną z naturalnych odpowiedzi w XXI w. może być inwestycja w systemy łączności satelitarnej, które obecnie znacząco upowszechniły się na całym świecie niejako wymykając się spod pieczy wojska i służb specjalnych. Dając nowe możliwości dla życia codziennego zwykłych ludzi, ale również jeśli chodzi o działania w zakresie reagowania kryzysowego. Jest to oczywiście pochodna nowej fazy eksploracji przestrzeni kosmicznej przez poszczególne państwa świata, a może przede wszystkim pomioty prywatne na czele ze słynnym amerykańskim koncernem Space X. Przy czym, jeśli chodzi o łączność i komunikację na pierwszą linię wysuwają się oczywiście rozwiązania oparte o technologię konstelacji satelitów Starlink ( Starlink Services, LLC). Wynika to z faktu, że właśnie ich rozwiązania generujące możliwość wykorzystania Internetu w dowolnym miejscu świata, wszystko za sprawą najbardziej rozbudowanej obecnie konstelacji satelitów. Zauważa się bowiem, że obecnie system Starlink posiada ponda 8 tysięcy satelit na orbicie, co daje ogromną nadmiarowość i ogranicza wszelkie obawy przed zaburzeniem ciągłości usług. A co najważniejsze, przy analizowaniu reagowania na sytuacje kryzysowe oraz kryzysy, przy bardzo elastycznej przestrzeni sprzętowej.

Chodzi przede wszystkim o łatwość obsługi paneli pozwalających na komunikowanie się ze wspomnianą konstelacją satelitów. Jest to wręcz niezbędne, gdy z jednej strony działamy w przestrzeni zniszczonej (uszkodzenia obejmujące np. kluczową infrastrukturę niezbędną do transmisji danych), ale także kontestowanej przez chociażby środki walki radioelektronicznej przeciwnika. Zauważmy i podkreślmy, iż niemal dla wszystkich państw wschodniej flanki NATO jest to wyzwanie nie tylko militarne (na czas wojny), ale wpływające na bezpieczeństwo poniżej progu wojny, gdyż Rosjanie mogą zakłócać, blokować lub uderzać cybernetycznie w łączność i komunikację w czasie pokoju. Obrazowo, może dotyczyć służb ratowniczych, które gaszą pożar lub wykonują inne zadania na rzecz ludności cywilnej na obszarze objętym niekinetycznym działaniem Rosji czy Białorusi. Zaś Starlink jest technologią dającą większe prawdopodobieństwo jeśli chodzi o odporność względem tego rodzaju oddziaływania, szczególnie po latach funkcjonowania na całym świecie i mierzenia się z podobnymi wyzwaniami dla bezpieczeństwa.

Intuicyjność i łatwość działania

Mówiąc wprost, już doświadczenia z wojny w Ukrainie pokazały, że wykorzystanie technologii Starlink jest relatywnie proste, a także pozwala na dużą swobodę działania w najbardziej ekstremalnym środowisku operacyjnym jakim jest umowna linia frontu. Tym bardziej, podobne rozwiązania mogą sprawdzać się przy katastrofach naturalnych, wielkich awariach i katastrofach wywołanych aktywnością człowieka. Udowodniły to już chociażby amerykańskie doświadczenia z huraganów, gdzie ludność uzyskiwała dostęp do Internetu na terenach mocno zniszczonych i przy wielkich uszkodzeniach istniejącej tam infrastruktury. W 2024 r. agencja Reuters wskazywała opisując reagowanie władz federalnych USA na huragan Helene, że cyt. „W oświadczeniu FEMA (amerykańska Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego -JR) podano, że w Karolinie Północnej dostępnych jest 40 systemów satelitarnych Starlink, które ułatwią łączność służbom ratowniczym, a dodatkowe 140 jest już wysyłanych w celu wsparcia przywracania infrastruktury komunikacyjnej”. Obecnie, podobne działania są widoczne w przypadku huraganu Melissa. Sam Starlink informował, że „Klienci z Jamajki i Bahamów dotknięci huraganem Melissa mogą korzystać z bezpłatnej usługi Starlink do końca listopada 2025 r.”. Widać tutaj, na przykładzie dwóch huraganów w USA, dwoistość tego rodzaju rozwiązania na wypadek sytuacji kryzysowej lub kryzysu.

Przede wszystkim, możemy wskazać na nowe możliwości dla służb, straży, organizacji pomocowych oraz władz różnego szczebla. Posiadając dostęp do Internetu z użyciem Starlink mają całe spektrum możliwości do strumieniowania danych, a także innych aktywności wymagających dużej szybkości transmisji danych. Po drugie, istnieje możliwość przywrócenia dostępu do sieci dla społeczności dotkniętych jakąś formą zagrożenia lub na etapie reagowania i szczególnie odbudowy. Przy tym ostatnim wątku mówimy o rzeczy bezsprzecznie coraz bardziej krytycznej dla współczesnego człowieka, który staje się nie tylko zależny od samej technologii, ale przede wszystkim od środowiska informacyjnego. Obrazowo, coraz więcej elementów świadomości informacyjnej jest zależne od nowych form komunikowania się, czyli wprost od dostępu do Internetu. W przypadku Polski sam system był również wielokrotnie używany. Przykładowo swoje możliwości miał pokazać w czasie reagoeania na powódź, która miała miejsce na Dolnym Śląsku. Starlink pozwolił na odtwarzanie łączności na terenach zalanych, szczególnie gdzie pomoc była najbardziej potrzebna.

Uniknąć paniki

Powiedzmy wprost, ludzie osadzeni na co dzień w świecie mediów społecznościowych, komunikatorów, wymiany zdjęć i wiadomości głosowych mogą być poddawani większej panice jeśli utracą zdolność do dostępu do Internetu. Co więcej, coraz mniej z nich posiada niejako alternatywne źródła dostępu do przekazywania informacji na wypadek sytuacji kryzysowej lub kryzysu. Można więc uznać, że w obecnej przestrzeni reagowania kryzysowego pojawia się synergia dwóch strategicznych zasobów – energii elektrycznej i dostępu do globalnej sieci. Niezależnie do wszelkich akcji i kampanii uświadamiających potrzeby alternatyw kryzysowych, należy uznać, że dla większości populacji w tym również w Polsce te dwa elementy będą coraz bardziej niezbędne. Zaś w przypadku fazy odbudowy, dostęp do Internetu dla ludności dotkniętej np. kataklizmem jest także ważny z bardziej przyziemnych powodów. Mowa bowiem o dostępie do własnych usług e-bankowych, aż do szybkiego wznowienia edukacji dla dzieci za pomocą chociażby znanych z pandemii rozwiązań internetowych. Żeby było jednak skuteczne, to na obszarach, gdzie państwo/samorząd stara się nieść pomoc, musi istnieć łatwa i prosta zdolność do masowego przywrócenia jak najlepszego dostępu do Internetu.

Jednakże, spójrzmy również na wątek związany z działaniami służb, straży, organizacji pozarządowych i władz różnego szczebla. W Polsce od zawsze wielkim mankamentem była łączność krytyczna pozwalająca zespalać różne aktywności, szczególnie w sytuacjach kryzysowych i kryzysie. Tym samym, o wiele łatwiej jest dziś budować aplikacje dla różnych rozwiązań sprzętowych, odporne na zagrożenia cyber i właśnie szukać nie tyle jednego rozwiązania z zakresu łączności, ale szukać utrzymania stabilności dostępu do transmisji danych. Aplikacji takiego podejścia jest wiele, a jedną z nich jest możliwość prowadzenia wideokonferencji, użytkowania specjalnych szyfratorów end-to-end (E2E), etc. Co więcej, świadomość sytuacyjna działających może być wzbogacana np. poprzez aplikacje pozwalające w czasie rzeczywistym na synergię danych z różnych służb, władz, organizacji pozarządowych, a nawet jeśli chodzi o zgłoszenia obywateli wykonywane chociażby za pomocą aplikacji zainstalowanych na smartfonach.

Fuzja danych i świadomość sytuacyjna

Spoiwem wszystkiego jest jednak cały czas utrzymanie dostępu do Internetu i to najlepiej o dużych możliwościach jeśli chodzi o szybkość, ale też możliwego do transmisji dużej ilości danych. Jednocześnie, sprawdzonego jeśli chodzi o odporność na zakłócenia przez jego globalną skalę funkcjonowania. W tym wszystkim, obecnie najważniejsze wydają się zdolności Starlink. W dodatku, przy upowszechnianiu się cywilnego wykorzystania Starlinków można być przekonanym, że uniknie się długotrwałych i kosztownych szkoleń. Amerykańska technologia gwarantuje obecnie wysoce intuicyjny interfejs oraz łatwość obsługi dla współczesnego konsumenta technologii cywilnych. To niebagatelny atut, gdy jak w Polsce dostrzegamy wieloletnie opóźnia w budowaniu obrony totalnej, a także wycinkowo przy słabości ilościowej jeśli chodzi o potencjał systemu ochrony ludności i obrony cywilnej.

Powinniśmy również zauważyć jeszcze jeden strategiczny wręcz aspekt, który jest bezpośrednio powiązany z możliwością wykorzystania Starlink w zarządzaniu kryzysowym – a jest nim robotyzacja. Zauważmy, że systemy Starlink stały się niezbędne dla Ukrainy na wojnie, gdyż w wielu przypadkach to na nich oparte zostały zdolności strony słabszej i zaatakowanej do posługiwania się platformami bezzałogowymi. Nie ma co ukrywać, że takie zmiany będą dotykały również sferę służb reagujących na inne zdarzenia niż konflikt zbrojny. Już teraz w miejscach katastrof pojawiają się wyspecjalizowane służby wykorzystujące systemy bezzałogowe w każdej niemal z domen. Mamy więc obserwacyjne i poszukiwacze bezzałogowe statki powietrzne, pojazdy kroczące i jeżdżące (w tym do penetracji podziemi lub zawalisk), a także nawodne i podwodne bezzałogowce operujące na wodzie. Prędzej czy później, także polskie służby reagowania kryzysowego będą musiały zderzyć się z wyzwaniem synchronizacji i współdziałania sieciowego różnych platform bezzałogowych, które będą wymagać fuzji danych i ich przesyłania w czasie rzeczywistym przy uszkodzonych/kontestowanych możliwościach infrastruktury łączności i komunikacji.

Reagowanie kryzysowe w smart-realiach

Zarządzanie kryzysowe w kolejnych latach będzie również wymagało zaspokojenia głodu na dostęp do Internetu także z innej przyczyny. Coraz więcej miast, ale nie tylko ich bo dotyczy to również przestrzeni wiejskich, staje się zależnych od rozwiązań smart i działania Internetu Rzeczy (IoT). Tym samym, przywrócenie ich w miarę normalnego funkcjonowania może wymagać szybkiego uzupełnienia pokrycia dostępem do Internetu za pomocą systemów łączności satelitarnej. Pamiętając, że dobrze skonstruowana sieć powinna opierać się na różnych łączach, nie tylko na światłowodzie, ale i nie tylko na samym Starlinku. Dziś, doświadczenia ukriańskie, polskie, ale też światowe mówią nam, że odporność budujemy poprzez synergię różnych rozwiązań technicznych, zabezpieczających stałość dostępu do komunikacji. Musimy bowiem przede wszystkim zauważyć, że Starlink to dzisiaj nie tylko umowne łącze do Internetu. Albowiem, w przypadku zarządzania kryzysowego mówimy o możliwości zestawiania łączy prywatnych warstwy 2 oraz 3, całkowicie odseparowanych od Internetu. Zauważa się przy tym, iż to właśnie pozwala na zapewnienie bezpiecznej komunikacji dla służb, ale także jeśli chodzi o infrastrukturę krytyczną i jej obsługę. Co więcej, jest przy tym możliwość budowy mniej oczywistych rozwiązań – np. odtworzenia podczas klęsk żywiołowych łączności z siecią operatora masztów GSM, czy też uruchamienia niezależnych od infrastruktury naziemnej stacji bazowych systemów radiowych takich jak Tetra. Na co wskazują oferujący tego rodzaju rozwiązania.

Stalink ze swoim wspomnianym intuicyjnym interfejsem, łatwością instalacji i obsługi może więc odgrywać rolę technologicznego „backup-u” dla rozwijanych w czasie pokoju i spokoju technologii. Ponownie należy więc stwierdzić, że spoglądanie na Starlink powinno odbywać się z ujęciem wielowątkowego wyzwania jakim jest zapewnienie dostępu do Internetu w różnych warunkach, przy różnych odbiorcach i w zróżnicowanym środowisku. Nikogo nie powinno więc zaskoczyć, że dziś takie technologiczne „szwajcarskie scyzoryki” powinny znajdować się w rezerwach strategicznych i być gotowymi do działania na rzecz przede wszystkim służb, straży, a także administracji krajowej i lokalnej. Zaś przykład ukraiński pokazuje najlepiej, iż inwestycja w takie rozwiązania jak Starlink to inwestycja na czas pokoju, ale również i czas wojny. Pozwalająca zwiększyć odporność każdego sektora państwa, ale także lub może przede wszystkim społeczeństwa.

VisionCube
VisionCube
Autor. VisionCube

Materiał sponosorowany

Reklama