Putin: w Rosji sformowano rezerwę sił porządkowych, które mogą być wysłane na Białoruś

27 sierpnia 2020, 15:46
Rosgwardia, fot. kremlin.ru
Fot. Kremlin.ru

W Rosji sformowana została rezerwa spośród funkcjonariuszy organów ochrony prawa, która w razie konieczności może być wysłana na Białoruś - poinformował w czwartek prezydent Władimir Putin. Jak dodał, nastąpiło to na prośbę prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

W wywiadzie dla telewizji Rossija Putin przekazał, że białoruski prezydent poprosił go o "sformowanie pewnej rezerwy z funkcjonariuszy organów ochrony prawa" i że spełnił on tę prośbę.

Jednak umówiliśmy się też, że ta rezerwa nie będzie wykorzystywana dopóty, dopóki sytuacja nie będzie wymykać się spod kontroli i dopóki elementy ekstremistyczne, zasłaniając się hasłami politycznymi, nie przekroczą określonych granic i nie zaczną po prostu rozboju: podpalania aut, domów, banków, zajmowania budynków administracyjnych, itd.

Władimir Putin, prezydent Rosji

Wyjaśnił, że podczas rozmowy z Łukaszenką doszli obaj do wniosku, że nie ma obecnie konieczności wysyłania tych sił. "Mam nadzieję, że jej nie będzie i że z tego powodu nie użyjemy tej rezerwy" - dodał.

Putin zauważył, że w umowie o Państwie Związkowym Rosji i Białorusi oraz w ramach Organizacji Traktatu o Bezpieczeństwie Zbiorowym istnieją zapisy głoszące, że państwa członkowskie powinny udzielać sobie pomocy "w obronie suwerenności, granic zewnętrznych i w obronie stabilności". W związku z tym - kontynuował - Rosja ma zobowiązania wobec Białorusi. "Powiedziałem, że Rosja wykona wszystkie swoje zobowiązania" - relacjonował swoją rozmowę z Łukaszenką.

Przy czym, Moskwa zakłada, że problemy istniejące na Białorusi "będą rozwiązywane drogą pokojową" - podkreślił. Ocenił, że wydarzenia w tym kraju są "przede wszystkim sprawą narodu białoruskiego". Rosji nie jest jednak obojętne, co się tam dzieje - zastrzegł, nazywając Białoruś najbliższym Rosji krajem. "Zakładamy, że wszystkim uczestnikom tego procesu wystarczy rozsądku, by znaleźć wyjście, spokojnie i bez skrajności" - powiedział. Wspomniał o zaproponowanej przez Łukaszenkę reformie konstytucyjnej. Podkreślił, że Sąd Konstytucyjny Białorusi uznał za niedopuszczalne "tworzenie jakichś organów ponadkonstytucyjnych, nie przewidzianych w ustawie zasadniczej, organów próbujących przechwycić władzę". Z tym stanowiskiem sądu - dodał - "trudno się nie zgodzić".

Putin oświadczył, że grupa ponad 30 obywateli Rosji, zatrzymanych na Białorusi przed wyborami prezydenckimi 9 sierpnia, została tam zwabiona. "To operacja ukraińskich służb specjalnych wspólnie z amerykańskimi" - zapewnił. "Ci ludzie jechali do pracy do kraju trzeciego. Po prostu zwabiono ich tam, przerzucono przez granicę" - przekonywał. Choć przedstawiono ich "jako możliwą siłę ofensywną, mającą zdestabilizować sytuację w toku kampanii przedwyborczej", to było to "absolutnie niezgodne z rzeczywistością" - oświadczył Putin.

Prawdopodobnie znaczną część rezerwy tworzą funkcjonariusze Gwardii Narodowej (Rosgwardii), stworzonej kilka lat temu formacji powstałej m.in. w wyniku przekształcenia wojsk wewnętrznych MSW. Rosgwardia podporządkowana jest bezpośrednio prezydentowi Rosji i jest uprawniona do podejmowania działań również poza jej granicami. W jej skład wchodzą także jednostki specjalne, w rodzaju SOBR. Dość duży potencjał Rosgwardii skoncentrowany jest w rejonie Moskwy, gdzie stacjonuje m.in. samodzielna dywizja operacyjnego przeznaczenia ODON, której w 2014 roku przywrócono imię Feliksa Dzierżyńskiego.

PAP/IS24

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Nnkt
piątek, 28 sierpnia 2020, 02:16

Sformujmy swoje "rezerwy sił porządkowych", które wyślemy na misję do Królewca.

Box123
piątek, 28 sierpnia 2020, 00:36

Po deklaracji Rosji, zachód powinien (jeśli trzeba z inicjatywy Polski - i tu jest rola polskiego rządu) natychmiast oficjalnie ogłosić że jakiekolwiek ingerencje militarne Rosji (czy to wprost czy przez kolejne zielone ludziki, które można kupić w każdym sklepie z zielonymi ludzikami) spowodują nałożenie na Rosję blokady ekonomicznej. I należy tu pamiętać, że mamy doczynienia z państwem, które od kilkunastu lat napada sąsiednie kraje i które bezpośrednio nawiązuje do tradycji związku radzieckiego, który powstał na milionach ofiar i terrorze i które cały czas prowadzi politykę gróźb i ingerowania w wewnętrzne sprawy innych państw (próby zablokowania wejścia Polski do NATO czy umieszczenia w Polsce i państwach bałtyckich wojsk amerykańskich, napad na Ukrainę po obaleniu prorosyjskiego satrapy czy regularne ćwiczenia zrzutu bomb atomowych na Warszawę itd) i dlatego należy tu działać zdecydowanie, bo jak pokazują ostatnie lata, każde dalsze ustępstwa jeszcze bardziej rozzuchwalają Moskwę. Należy też pamiętać, że jeszcze dwa miesiące temu to Rosja, próbowała sama włączyć Białoruś do swojego terytorium i w tym kontekście trzeba patrzeć na jej dzisiejsze oburzenie, że ktoś z zachodu chciałby ingerować w sprawy "suwerennej" Białorusi. Sytuacja więc wygląda tak: 2008 Gruzja, 2014 Ukraina, 2020 Bialorus, czy chcemy czekać bezczynnie kto będzie kolejny - a jak widać lista robi się coraz krótsza? Natomiast wprowadzenie blokady kapitału, spowodowało by upadek gospodarczy Rosji w kilka miesięcy i w tedy Putin mógłby conajwyzej odliczać dni do majdanu u siebie w Moskwie, więc przed wysłaniem kolejnych zielonych ludzików musiał by się zastanowić co mu bardziej pasuje. A bez Putina Łukaszenko nie ma żadnych szans. Jeżeli wszyscy białorusini wyjdą na ulicę, nie utrzyma się, a jeżeli postanowi użyć siły, skończy jak kadafii, złapany w jakiejś dziurze w ziemi. Tak więc po jasnej deklaracji w sprawie Rosji, należy dać łukaszence możliwość honorowego wyjścia z tej sytuacji: nie pociąganie do odpowiedzialności i przejście na emeryturę prezydencką w zamian za zobowiązanie się do nie angażowania się w politykę pod groźbą utraty powyższych gwarancji. A jak mu nie będzie pasowało to straci wszystko. I na koniec trzeba pamiętać, że wolna Białorus jest naszą podstawowa racja stanu. Niepowodzenie protestów i ewentualne włączenie Białorusi do Rosji, co jest celem Putina, będzie coraz bardziej zbliżało nas do sytuacji z 39 roku gdzie Hitler otaczał nas prawie z trzech stron (po włączeniu Białorusi, Putin ponownie może zająć się Ukrainą)

Olo
piątek, 28 sierpnia 2020, 22:02

A jakiemu krajowi w Europie (poza Polską), ta blokada byłaby na rękę? Za wiele takich nie ma.

zwabiony Wagnerowiec
piątek, 28 sierpnia 2020, 00:31

to Chiny sa najbliższym Rosji krajem. Mentalnie to Azjaci I jak to Azjaci jeden do drugiego niby sie usmiecha ale jednoczesnie I ruskie I Chinole trzymaja noz za plecami,skad my to znamy.... Bialorus to Slowianie a nie pol dzika azjatycka raSSija

rob ercik
czwartek, 27 sierpnia 2020, 22:07

U nas za całkiem spore pieniądze będzie rotacyjnie kilka tys. obrońców demokracji

Dyikdse
czwartek, 27 sierpnia 2020, 21:33

Jezeli ruscy wejda na bialorus to od razu w rejonie nord stream powinien sie pojawic jakis niewybuch z czasow 2 wojny swiatowej.

Tweets InfoSecurity24