MOSG z szansą na zakup pełnomorskiej jednostki patrolowej

13 lutego 2020, 15:28
MOSG
Fot. MOSG

Może się okazać, że drugie podejście do zakupu pełnomorskiej jednostki patrolowej okaże się dla Morskiego Oddziału Straży Granicznej szczęśliwe. W postępowaniu złożona bowiem została oferta, która mieści się w jego budżecie. 

Tym razem na realizację zamówienia Morski Oddział Straży Granicznej przeznaczyć zamierza maksymalnie 111 336 000 złotych brutto, czyli trochę poniżej 100 tys. złotych mniej niż podczas pierwszego postępowania, zakończonego niepowodzeniem w listopadzie 2019 roku. Budżet na zakup sprzętu wskazano wtedy bowiem na 111 426 000 złotych brutto. Jedyna złożona w poprzednim przetargu oferta znacząco przekraczała sumę, jaką na OPV przeznaczyć chciał MOSG. Realizacją zamówienia zainteresowane były wtedy, w ramach współpracy, PGZ Stocznia Wojenna oraz Stocznia Remontowa "Nauta". Gdyńskie stocznie proponowały, że zajmą się dostawą za 147 610 000 złotych brutto. Polska oferta okazało się więc dla MOSG za droga.

Tym razem o realizację zamówienia walczą dwa podmioty, i oferta jednego z nich mieści się w budżecie Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Jak poinformowała jednostka 11 lutego br., pierwsza propozycja pochodzi od samej PGZ Stoczni Wojennej. I tym razem podmiot ten nie zmieścił się w budżecie MOSG, gdyż cena - choć niższa niż podczas pierwszego podejścia do zakupu - nadal przekracza go o ponad 27 mln złotych. Oferta gdyńskiej stoczni wyceniona jest bowiem na prawie 139 mln złotych brutto. 

Druga propozycja pochodzi od francuskiego wykonawcy Socarenam, który za realizację dostawy zażyczył sobie dokładnie 111 mln złotych brutto. Co więcej, oferuje również dłuższy okres gwarancji na wyposażenie jednostki. Istnieje więc szansa na to, że tym razem MOSG uda się zakończyć postępowanie wyborem dostawcy pełnomorskiej jednostki patrolowej. O tym, czy dojdzie do podpisania umowy z francuską spółką dowiemy się w najbliższych tygodniach.

Postępowanie to ogłoszono jeszcze w grudniu 2019 roku. Jak można było się spodziewać, MOSG nie czekał długo na rozpoczęcie drugiego podejścia do zakupu jednostki. Nic dziwnego, gdyż o potrzebie zakupu dla tej formacji większych pełnomorskich patrolowców mówiono od wielu lat. Podstawową przeszkodą w jej zaspokojeniu był brak pieniędzy w budżecie państwa. Do dzisiaj największymi jej jednostkami są patrolowce „Kaper-1” i „Kaper-2” zbudowane na zamówienie Urzędów Morskich.

Ponownie, tak jak przy poprzednim przetargu, zakończonym niepowodzeniem w listopadzie 2019 roku, przedmiotem zamówienia jest dostawa fabrycznie nowej pełnomorskiej jednostki patrolowej (OPV). Jako miejsce realizacji dostawy wskazano Kaszubski Dywizjon Straży Granicznej w Gdańsku. Jednostka przeznaczona ma być do realizacji zadań ochrony zewnętrznych granic morskich Unii Europejskiej. To właśnie unijne dofinansowanie dla Komendy Głównej Straży Granicznej, w wysokości 100 292 400 złotych pozwoliło na ogłoszenie pierwszego zamówienia jeszcze w lipcu br. Projekt pn. „Pełnomorska jednostka patrolowa OPV” wsparty został z Funduszu Bezpieczeństwa Wewnętrznego na lata 2014-2020, a dokładnie Instrumentu na rzecz wsparcia finansowego w zakresie granic zewnętrznych i wiz. Zgodnie z wymaganiami formacji, dostawa zrealizowana ma zostać do 10 listopada 2022 roku. 

OPV przystosowana ma być ona do działania w warunkach hydrometeorologicznych występujących w rejonie Morza Bałtyckiego, Północnego i Śródziemnego. Jak wylicza MOSG, jednostka będzie brała udział w połączonych wielozadaniowych operacjach morskich koordynowanych przez Agencję FRONTEX (EBCGA) i realizowanych we współpracy z innymi służbami wykonującymi zadania ukierunkowane na zapewnienie bezpieczeństwa państwa i UE. Wykorzystywana ma być również do ujawniania prób przekroczenia morskich granic UE wbrew obowiązującym przepisom, a w szczególności fizycznemu przeciwdziałaniu nielegalnej migracji, transportowaniu przez morskie granice odpadów i szkodliwych substancji chemicznych, środków odurzających i substancji psychotropowych, materiałów niebezpiecznych, broni, amunicji i materiałów wybuchowych oraz towarów objętych podatkiem akcyzowym bez wymaganych zezwoleń.

Polska jednostka ma również brać udział w akcjach ratowniczych SAR, w zwalczaniu klęsk żywiołowych, katastrof humanitarnych i innych zdarzeń na morzu, sprawować nadzór środkami wzrokowo-technicznymi nad obszarami morskimi i egzekwowaniem przestrzegania przez statki przepisów prawa obowiązujących na tych obszarach. Co więcej, na liście znajdziemy również współpracę ze statkami powietrznymi straży granicznych i przybrzeżnych UE celem budowania kompleksowego obrazu sytuacji nawodnej nadzorowanego akwenu, jako elementu planowania i wypracowania optymalnych działań zapobiegających naruszaniu przepisów obowiązujących na morskich obszarach UE. Zgodnie z planami służyć ona będzie również do przeciwdziałania bezprawnym czynom skierowanym wobec statków morskich, obiektów i instalacji morskich o znaczeniu strategicznym, udzielania wsparcia innym służbom realizującym funkcje straży granicznych i przybrzeżnych w zakresie działań specjalnych na morzu (takich jak policja, administracja morska, celna i rybacka) oraz ochrony i zwalczania zanieczyszczeń środowiska morskiego.

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Qwe
czwartek, 13 lutego 2020, 17:48

Różnica 27mil i zamówienie pójdzie za granicę. Tych 130mil zabraknie polskiej stoczni trzeba zwolnić ludzi płacić im odprawy kuroniówki. Czylipaństwo teoretycznie w jednej kieszeni zaoszczędzi a z drugiej wyda kilka razy więcej. A gdyby tak o te 27mil zabrać z funduszu płac zamawiającego. Może wtedy zrozumieliby że budżet ma wiele kieszeni

Olo1
czwartek, 13 lutego 2020, 18:37

28 milionów. Ja tak liczysz w własny budżet to się nie dziwię że w Polsce przetargi przegrywamy. Idąc tropem twojego rozumowania powinniśmy zażądać 200 milionów. Wtedy 200 milionów by do budżetu wróciło. Ręce opadają.

ad
czwartek, 13 lutego 2020, 18:37

bo tak właśnie działa polska zbrojeniówka, terminy odległe, technologie takie sobie ale ceny z górnej półki!

zeneq
czwartek, 13 lutego 2020, 17:23

Parę dni po wizycie Macrona francuski wykonawca dokładnie wpasował się w cenę a polski nie. Rzeczywiście niezwykłe szczęście ma MOSG. Tylko ktoś bez "mosgu" uwierzy w tak szczęśliwy zbieg okoliczności.

Berlo
czwartek, 13 lutego 2020, 17:10

Niech MW przekażę SG Gawrona. Pozbędzie się kłopotu, a Błaszczak znowu odtrabi sukces.

Boczek
piątek, 14 lutego 2020, 12:23

To teraz wiesz jak się skończy polskie chciejstwo wysokich zarobków przy niskiej wydajności pracy.

Tweets InfoSecurity24