Dodatek przedemerytalny także dla funkcjonariuszy Służby Więziennej. MSWiA rozszerza superustawę

29 maja 2020, 12:53
Służba Więzienna, mundur, napis, fot. Twitter Służba Więzienna
fot. Twitter/Służba Więzienna

Jak się okazuje, projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących wsparcia służb mundurowych nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych nie nosi już takiej nazwy i nie dotyczy tylko Policji, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa i Państwowej Straży Pożarnej. W toku prac MSWiA dodało do katalogu służb, które objęte zostaną przepisami projektowanych zmian, Służbę Więzienną. Jeśli przepisy te wejdą w życie, funkcjonariusze SW mogą liczyć m.in. – analogicznie do mundurowych podległych MSWiA – na przedemerytalne świadczenie motywacyjne po osiągnięciu uprawnień emerytalnych jeśli zdecydują się na pozostanie w służbie.

O tym, że dodatek przedemerytalny dotyczyć może także funkcjonariuszy Służby Więziennej w środowisku mówiło się już od jakiegoś czasu. Jak można usłyszeć nieoficjalnie, takie decyzje miały zapaść w wyniku uzgodnień dwóch wiceministrów: Michała Wójcika z resortu sprawiedliwości i Macieja Wąsika z MSWiA.

Początkowo projekt ustawy dotyczył jedynie służb podległych MSWiA co zresztą odzwierciedlał też jego tytuł. Jednak z pisma jakie 26 maja zastępca dyrektora Departamentu Prawnego MSWiA wystosowała do dyrektora Departamentu Prawa Administracyjnego w Rządowym Centrum Legislacji wynika, że Stały Komitet Rady Ministrów przyjął (26 maja) w trybie obiegowym projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących wsparcia służb mundurowych nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz Służby Więziennej. Autorka pisma podkreśla też, że projekt został uzgodniony międzyresortowo. Istotna informacja zawarta jest w ostatnim zdaniu tego dokumentu, gdzie zastępca dyrektora departamentu prawnego prosi o "potraktowanie sprawy jako bardzo pilnej, z uwagi na planowane skierowanie projektu ustawy do rozpatrzenia na najbliższym posiedzeniu Rady Ministrów". Oznacza to, że już niebawem projekt superustawy może znaleźć się w Sejmie, a co za tym idzie wejście w życie nowych przepisów już od lipca tego roku wydaje się wciąż możliwe.

Które przepisy superustawy dotyczyć będą mundurowych z SW? Chodzi o rozwiązania dotyczące przedemerytalnego świadczenia motywacyjnego oraz zwiększenia ochrony prawnej funkcjonariuszy. Analogicznie do rozwiązań, które MSWiA ma zamiar wprowadzić w formacjach podlegających resortowi, funkcjonariusze SW otrzymać mają świadczenie motywacyjne po osiągnięciu odpowiednio 25 oraz 28,5 lat służby, gdzie w pierwszym przypadku mowa jest o kwocie 1500 złotych, a w drugim 2500 złotych miesięcznie. Pieniądze te mundurowi otrzymają jednak pod kilkoma warunkami. Po pierwsze, muszą zdecydować się, mimo posiadanych uprawnień emerytalnych, na pozostanie w służbie. Po drugie, ustawa wymienia cztery przesłanki, zgodnie z którymi przyznania takiego świadczenia można odmówić.

Jak się okazuje, MSWiA wywiązało się z obietnicy złożonej związkowcom, i usunęło z listy te elementy, które zdaniem m.in. Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych sprawiały, że dodatek nie miałby powszechnego charakteru. Rozwiązania te wprowadzono też, jak widać, od razu na grunt przepisów dotyczących funkcjonariuszy SW.

Świadczenia motywacyjnego nie przyznaje się funkcjonariuszowi:
1) który podczas ostatniego opiniowania służbowego otrzymał opinię służbową, o której mowa w art. 96 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 1 przez okres roku od dnia wydania ostatecznej opinii służbowej;
2) przeciwko któremu wszczęto postępowanie karne lub dyscyplinarne do czasu prawomocnego zakończenia tego postępowania;
3) ukaranemu karą dyscyplinarną przed jej zatarciem;
4) skazanemu wyrokiem sądu lub w stosunku do którego postępowanie karne zostało warunkowo umorzone, przez okres roku od dnia uprawomocnienia się orzeczenia.

projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących wsparcia służb mundurowych nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz Służby Więziennej (wersja z 26 maja 2020 roku)

Projekt ustawy zakłada też, że funkcjonariuszowi przysługiwać będzie zwrot kosztów poniesionych na ochronę prawną, "jeżeli postępowanie karne wszczęte przeciwko niemu o przestępstwo popełnione w związku z wykonywaniem czynności służbowych zostanie zakończone prawomocnym orzeczeniem o umorzeniu postępowania z powodu braku ustawowych znamion czynu zabronionego lub niepopełnienia przestępstwa albo wyrokiem uniewinniającym". Zwrot kosztów ochrony prawnej, następować ma ze środków Służby Więziennej, na wniosek funkcjonariusza, w wysokości faktycznie poniesionych kosztów, "nie wyższej niż stawka maksymalna wynagrodzenia jednego obrońcy określona odpowiednio w Prawie o adwokaturze i ustawie o radcach prawnych". Przepisy przewidują też, że "w szczególnie uzasadnionych przypadkach, kierując się dobrem służby, Dyrektor Generalny może zapewnić funkcjonariuszowi, przeciwko któremu wszczęto postępowanie karne o przestępstwo popełnione w związku z wykonywaniem czynności służbowych, ochronę prawną jeszcze przed zakończeniem tego postępowania". Wtedy, jak czytamy, poniesione przez Służbę Więzienną koszty ochrony prawnej nie będą podlegać zwrotowi przez funkcjonariusza, niezależnie od wyniku postępowania karnego.

1. Funkcjonariuszowi pokrzywdzonemu przestępstwem, o którym mowa w art. 222, art. 223 lub art. 226 Kodeksu karnego, w związku z wykonywaniem czynności służbowych, przysługuje, na jego wniosek, bezpłatna ochrona prawna w postępowaniu karnym, w którym uczestniczy w charakterze pokrzywdzonego lub oskarżyciela posiłkowego.

2. Ochronę prawną, o której mowa w ust. 1, zapewnia jednostka organizacyjna Służby Więziennej, w której funkcjonariusz pokrzywdzony przestępstwem pełni służbę, a jeżeli jednostka ta nie ma zapewnionej obsługi prawnej realizowanej przez radców prawnych lub adwokatów, ochronę prawną zapewnia właściwy miejscowo okręgowy inspektorat Służby Więziennej albo Centralny Zarząd Służby Więziennej.

3. W przypadku braku możliwości zapewnienia ochrony prawnej przez jednostkę organizacyjną Służby Więziennej, o której mowa w ust. 2, funkcjonariuszowi przysługuje zwrot kosztów ochrony prawnej, o której mowa w ust. 1, w wysokości faktycznie poniesionych kosztów, nie wyższej niż stawka maksymalna wynagrodzenia jednego adwokata, określona w przepisach wydanych na podstawie art. 16 ust. 3 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2019 r. poz. 1513, 1673 i 2020) lub jednego radcy prawnego, określona w przepisach wydanych na podstawie 225ust. 3 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2020 r. poz. 75).

4. Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia tryb postępowania oraz sposób dokumentowania przez funkcjonariusza kosztów poniesionych na ochronę prawną w przypadku, o którym mowa w art. 164 ust. 3 i 4 oraz art. 164a ust. 3, a także podmioty właściwe w sprawie zwrotu kosztów ochrony prawnej, o której mowa w art. 164 ust. 3 i art. 164a ust.3, kierując się koniecznością korzystania przez funkcjonariusza z ochrony prawnej na wysokim poziomie, a także szybkiego zwrotu kosztów poniesionych przez funkcjonariusza na ochronę prawną.  

projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących wsparcia służb mundurowych nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz Służby Więziennej (wersja z 26 maja 2020 roku) 

Czy dodatek przedemerytalny skłoni mundurowych z SW do pozostania w służbie? Na to pytanie trudno dziś jednoznacznie odpowiedzieć, chociaż z pewnością liczy na to resort sprawiedliwości. Z jednej strony dlatego, że w służbie pozostaliby doświadczeni i wyszkoleni mundurowi, z drugiej, ponieważ formacja wciąż zmaga się ze sporą liczbą wakatów, a odejście kolejnych mundurowych na emerytury mogłoby ten stan tylko znacząco pogorszyć, także z uwagi na pandemię koronawirusa i trudności z prowadzeniem naborów.

Warto też przypomnieć, że służbą mudnurową, której nie obejmuje projektowany dodatek przedemerytalny jest w tej chwili Służba Celno-Skarbowa. Jej funkcjonariusze mieli poinformować niedawno Rzecznika Praw Obywatelskich, że zostali pominięci w pracach i prosić go o interwencję w tej sprawie. Projekt ustawy nie zakłada też przyznawania dodatku funkcjonariuszom najmłodszej mundurowej formacji, którą jest Straż Marszałkowska.

Projekt superustawy nabrał tempa i jak widać, chociażby w pismach wychodzących z MSWiA, sprawa ma dość wysoki priorytet i traktowana jest jako pilna. Czy uda się więc wywiązać z obietnic i przeprowadzić przepisy przez Sejm i Senat na tyle sprawnie by nowe regulacje mogły wejść w życie za niewiele ponad miesiąc? Nie jest to niemożliwe, jednak dokument jest na tyle obszerny, że będzie to wymagało sporego pośpiechu, zarówno od posłów jak i senatorów, o ponadpartyjnym porozumieniu już nie wspominając.  

KomentarzeLiczba komentarzy: 18
28,5
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 17:53

Mam wrażenie że to dalej kontynuacja układu z Magdalenki tylko teraz spłata umów polega na finansowaniu resortowych dzieci. Wyjaśniam: 1. Ilu funkcjonariuszy pracujących powyżej 25 lat lub 28,5 to tzw. I linia a ile kadra kierownicza? Zakładam że to stosunek 1 do 10. 2. Ilu funkcjonariuszy z kadry kierowniczej to nie potomkowie czerwonych urzędników - zakładam że to 1 z 10. Tak więc na 100 mundurowych dodatek otrzyma 80 z kadry kierowniczej potomków "dobrze ułożonych za komuny" patrz partyjnych. To w nawiązaniu do układu. A teraz z innej beczki: 1. Ilu z kadry kierowniczej odeszło na emeryturę przed 25 rokiem pracy a ilu z I linii? Tu stosunek jest odwrotny: 1 z kadry na 10 odchodzących. A dlaczego - bo mają tak dobrze ułożoną robotę i tak duże wynagrodzenie plus dodatki że będą pracować i 40 lat w zadowoleniu i żadnych zachęt nie potrzebują 2. W przypadku albo opiniowania do otrzymania dodatku za staż lub możliwości odebrania przez ukaranie dyscyplinarne kto najbardziej prawdopodobnie odpadnie z listy? Stawiam że z kadry może odpaść (przy zbiegu niefartownych okoliczności) 1 na 10 ale pozostałych 9 z I linii może już się czuć zagrożonych. Czyli jak założyłem na wstępie: dodatek będzie dla starych oficerów którzy jak na ironię powinni być po 30 latach obligatoryjnie wysyłani na emeryturę po to aby choćby zwolnić stołek - bo dzięki jednemu odchodzącemu kilku awansuje a po drugie to nie wojna że jest potrzebne doświadczenie z pola walki , którego z resztą nie mają. Chyba że kadra kierownicza zostanie zaprzęgnięta do pracy na I linii - bo to tam nie ludzi do zapier... a nie do przerzucania papierów lub kontrolowania w celu odebrania dodatku. A jeśli są braki na stołkach kierowniczych to tylko dlatego że są trzymane dla tzw. "swoich" tym razem już wnuków resortowych. Tak więc Magdalenka trwa w najlepsze

funk
piątek, 5 czerwca 2020, 12:22

W naszej jednostce to dużych odejść nie było kilka lat,obecnie od dobrych 3 lat to chłopaki uciekają i wszystko to oddziałowi z pierwszej linii co tylko nabyli praw,wskoczyło 15 lat i każdy ucieka jak może,do tego też kilku dowódców się zwinęło.

Gość
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 00:57

Jest to dość wszystko skomplikowane... Najprościej byłby określić to jedynie jak wypłacać dodatek po nabyciu praw emerytalnych. Niezależnie czy będzie 15 czy 25. Będzie to jednak wtedy niesprawiedliwe dla tych co mają emeryture po 25 latach. Określenie wypłaty po 25 latach nie zatrzyma tych co odchodzą po 15. Takie błędne koło. Żadne rozwiazanie w krótkim okresie czasu nie jest dobre. Kiedyś człowiek jak się przyjął i jak było źle to jakoś ciągnął do tych 15 lat. Młodzi dziś mając perspektywę spędzenia w SW 25 lat częsta odchodzą jak im się nie podoba. Nie trzyma ich tak szybsza emerytura. Praca jest mega ciężka, zwłaszcza na pierwszej linii. W mojej jednostce widać to zwlaszcza po liczbie rozwodów i innych problemów osobistych. Naprawdę wchodzi to ludzia na głowę. Cały czas w boju na froncie... Człowieka atakują ze wszystkich stron skazani... Czasami brak oparcia w przełożonych i obrony swoich ludzi. Problemy z decyzyjnoscia bo brak ludzi, stanowiska zajęte... czasem nie ma kim... To wszystko sprawia, że ludzie nie chcą poświęcać rodzin i swojej psychiki za pieniądze które dostają. Służba jest po prostu nie atrakcyjna finansowo, ciężko wtedy mówić o etosie. Ci którzy są dziś w lini i odchodzą po 15 mają wszystko policzone. Mając emke i jakąś lajtowa robotę w cywilu mają wiecej niż kierownicy oraz spokojną głowę. Młody mając do wyboru dużo lepszą robotę w cywilu a w służbie perspektywy lepszych pieniędzy za 10-15 lat najpewniej opuści szeregi fromacji. Wtedy znowu za funkcjonariusza z doświadczeniem trzeba będzie zielonego przyjąć. Doswiadczenia na żadnym kursie/szkole nie nauczą. Podsumowując problem jest bardzo złożony. Trzeba szeroko patrzeć na to wszystko. Pomysł na ten dodatek jest dobry ale jego złe wykonanie może przynieść więcej złego niż dobrego. Lepiej na bieżącą wspierać formację dodatkowymi pieniedzmi niż obiecać im coś realnie za 20 lat, bo tyle mają młodzi do emerutury. Dzis skorzystają na tym tylko starzy fusze... najczęściej na wysokich stanowiskach. W lini z tym starzem ludzi prawie nie ma. Nie dali rady....

hej hej
wtorek, 2 czerwca 2020, 00:44

święta prawda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Funkcjonariusz SW
sobota, 30 maja 2020, 19:50

Tylko, że problem polega na tym, że ze służby odchodzą tetaz funkcjonariusze po przekroczeniu 15 letniego stażu w SW, czego ministerstwo zdaje się nie zauważać. Funkcjonariusze ze stażem powyżej 25 lat w dzisiejszych realiach to pojedyncze jednostki. Dodatek motywacyjny po 25 latach służby nie rozwiąże problemów kadrowych służb mundurowych, będzie ładnie wyglądał jedynie na papierze.

Wielkopolanin
sobota, 30 maja 2020, 19:04

Przekażcie tę informację p. Tule bo może nie wiedzieć

Tweets InfoSecurity24