Polscy strażacy jeszcze dziś wylecą do Bejrutu. Szef PSP: jadą najlepsi z najlepszych

5 sierpnia 2020, 17:17
USAR, psp, fot. Twitter KG PSP
Fot. Twitter KG PSP

Najpóźniej dziś o 22:00 polscy strażacy wylecą z misją ratowniczą do Bejrutu - poinformował komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Andrzej Bartkowiak. Jak dodał ratownicy są przygotowani na siedem dni ciągłej pracy na miejscu. "Będziemy skupiać się na poszukiwaniu ludzi, którzy są jeszcze pod gruzami" - mówił nadbryg. Bartkowiak. 

Do Bejrutu poleci 39 ratowników z grupy poszukiwawczo-ratowniczej wraz z 4 psami poszukiwawczymi. Ich zadaniem będzie poszukiwanie ludzi, mogących znajdować się jeszcze pod gruzami. Jak podkreślił szef PSP, "skala zniszczeń jest ogromna i trudno ocenić ile jeszcze osób może znajdować się z strefach niebezpiecznych". Nadbryg. Bartkowiak dodał jednak, że na miejsce leci "grupa najbardziej doświadczona i wytrenowana, z najlepszymi psami jakie mamy do dyspozycji w PSP". W skład polskiej misji wejdzie też grupa chemiczna (4 strażaków), która jak podkreślił szef PSP, po raz pierwszy w historii wyjeżdża poza granice Polski, żeby pomagać w akcji ratowniczej.

Jak wiemy, doszło tam (w Bejrucie - przyp. red.) do wybuchu najprawdopodobniej saletry amonowej. Wiemy również, że nie wszystko jeszcze się wypaliło, nie wszystko wybuchło, więc chcemy być przygotowani na tego typu sytuacje. Chcemy doradzić też władzom na miejscu jak ewentualnie poradzić sobie z tą trudną sytuacją.

Nadbryg. Andrzej Bartkowiak, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej

"Jadą najlepsi z najlepszych" - mówił podczas briefingu nadbryg. Bartkowiak. "Wysyłamy tam naprawdę doświadczonych ludzi, którzy już nie raz byli na misjach" - dodał. Wylot ma nastąpić dziś - jak zapewniał szef PSP - "najpóźniej do godziny 22:00". 

Paweł Jabłoński, wiceszef MSZ, poinformował, że polecenie wysłania do Libanu misji ratowniczej wydał premier Mateusz Morawiecki. Oprócz strażaków na pokładzie Dreamlinera - udostępnionego przez PLL LOT - znajdzie się również 11 medyków, a także sprzęt i wyposażenie medyczne, środki opatrunkowe, dezynfekcyjne, leki, namiot szpitalny, czyli - jak podkreślał minister Jabłoński -  "sprzęt niezbędny do ochrony zdrowia i życia w sytuacjach kryzysowych"

Do eksplozji doszło w składach bejruckiego portu, gdzie od kilku lat przechowywano saletrę amonową, zmagazynowaną tam bez niezbędnych zabezpieczeń. Wybuch był tak silny, że było go słychać na Cyprze oddalonym od Bejrutu o 240 km. Jako przyczynę tragedii władze libańskie podały prace spawalnicze w składach, gdzie trzymano 2750 ton saletry amonowej (azotanu amonu) wcześniej skonfiskowanej przez władze.

DM/PAP

InfoSecurity24
InfoSecurity24
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
chinczyk
czwartek, 6 sierpnia 2020, 12:49

strazacy? jedzie agentura by przyjrzec sie efektom uzycia bomb przez panstwo na I - bomb uzywanych rowniez w Syrii

123 abc
piątek, 7 sierpnia 2020, 18:00

Niech wezmą ze sobą koniecznie liczniki Gajgera. Niby to nie atomówka , ale kto wie ?

Davien
czwartek, 6 sierpnia 2020, 02:46

Czy ten sam minister spojrzy w twarz rodzinom poległych strażaków kiedy żymianie zrobią "double tap" (co jest skądinąd normalną praktyką państwa żymskiego)

123 abc
czwartek, 6 sierpnia 2020, 21:50

A ja bym obstawiał Ugarytów.

mo
czwartek, 6 sierpnia 2020, 15:25

Rzymianie jeżeli już a druga sprawa to o ile mi wiadomo rzymianie nie produkowali saletry amonowej.

marian62
środa, 5 sierpnia 2020, 23:13

przeciez to i tak sie wyda że spawacze z mossadu dobrze wykonali prace !!!!!!. narazie tisza!!!!

Dudley
środa, 5 sierpnia 2020, 23:01

I takie właśnie sytuacje pokazują że nie mamy samolotu zdolnego przerzucić kilkudziesięcioosobowy zespół zadaniowy wraz ze sprzętem, I do tego właśnie potrzebny jest MRTT

BUBA
środa, 5 sierpnia 2020, 20:51

I tak powinno byc, szybko i zdecydowanie. Niech MON sie uczy chociaz na nauke w tym wieku jest juz za pozno

Tweets InfoSecurity24